Dla Jana Błachowicza występ w Hamburgu będzie już piątą walką w największej organizacji MMA na świecie. Do tej pory w UFC 33-latek może pochwalić się bilansem 2:2 - wygrał z Ilirem Latifim oraz Igorem Pokrajacem, a przegrał z Jimim Manuwą oraz Coreyem Andersonem. Teraz przyjdzie mu zmierzyć się z czołowym zawodnikiem kategorii półciężkiej na świecie - Alexandrem Gustafssonem.

- Wszystko na to wskazuje, że będzie to największe wyzwanie w mojej karierze. Może się jednak okazać, że paradoksalnie będzie to najłatwiejsza walka. Gustafsson mierzył się z czołowymi zawodnikami na świecie i jest to absolutny top kategorii półciężkiej na świecie - powiedział Błachowicz w programie Puncher.

W kwietniu 2016 roku w Zagrzebiu Błachowicz stoczył walkę "o być albo nie być" w amerykańskiej organizacji. W konfrontacji z Igorem Pokrajacem okazał się zawodnikiem lepszy i jednogłośną decyzją zwyciężył pojedynek. Mimo wszystko, reprezentant S4 Fight Club nie był do końca zadowolony ze swojej postawy.

- Podczas walki z Pokrajacem nie pokazałem wszystkiego na co mnie stać. Wróciłem do starych metod treningowych, które się sprawdzały. W walce z Pokrajacem było już lepiej, a teraz poszliśmy jeszcze krok dalej. Zorganizoliśmy w Warszawie w S4 Fight Team doskonały obóz - wyznał.

Jak wygląda obecnie forma Błachowicza? - Jest lepsza niż przed walką w Chorwacji, pomagali mi czołowi zawodnicy z Polski m.in. Marcin Tybura, Arkadiusz Wrzosek, Marcin Wójcik, Siergiej Werwejko, Michał Bobrowski czy Michał Krystman. Oni starali się naśladować styl Gustafssona, a ja teraz jestem przygotowany na każdy scenariusz - zdradził.

Wypowiedzi Jana Błachowicza z programu Puncher w załączonym materiale wideo!