"Przestrzelił Stanley!". Legenda amerykańskiej siatkówki kończy karierę (WIDEO)

Siatkówka

Ósmego lipca 2012 stał się częścią... polskiej historii. Jego autowy serwis dał reprezentacji Polski pierwsze złoto Ligi Światowej. Amerykański bombardier Clayton Stanley po wielu problemach zdrowotnych postanowił zakończyć karierę w wieku 38 lat, a my przypominamy punkt z kultowym już komentarzem Tomasza Swędrowskiego.

Jego serwisy biły rekordy szybkości, zaś ataki przełamywały blok. Clayton Stanley był bez wątpienia jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najlepszych atakujących w historii siatkówki. Złoty medalista igrzysk olimpijskich z Pekinu w 2008 roku od dłuższego czasu borykał się jednak z problemami zdrowotnymi i postanowił powiedzieć sobie "dość".
Moje kolano od dłuższego czasu odmawiało posłuszeństwa i pewnego poziomu już nie przeskoczę. Jeśli teraz nie jestem gotowy do gry, to prawdopodobnie jest idealny moment, by zejść ze sceny na dobre.
Jeszcze rok temu 38-latek rozważał powrót do treningów, jednak zdrowie nie pozwalało mu na regularną grę. Stanley z reprezentacją USA zdobył osiem medali wielkich imprez, z czego cztery były złote. Wielokrotnie był wyróżniany nagrodami indywidualnymi, w tym tytułem MVP plus Najlepszym serwującym zwycięskiej olimpiady. W 2010 i 2011 roku wybierany był najlepszym siatkarzem Stanów Zjednoczonych. Podczas swojej bogatej kariery występował między innymi w Zenicie Kazań. Stanley wraz z rodziną zajmą się rodzinnym biznesem na Hawajach.

Polscy kibice zapamiętają go jednak z... autowego serwisu, który dał biało-czerwonym pierwsze historyczne zwycięstwo w Lidze Światowej w 2012 roku. Wówczas w Sofii zespół Andrei Anastasiego rozprawił się z USA w finale imprezy 3:0. Komentarz Tomasza Swędrowskiego podczas ostatniej piłki meczu przeszedł wręcz do historii!

Autowy serwis Stanleya z komentarzem Tomasza Swędrowskiego w załączonym materiale wideo.

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze