Pierwotnie w eliminacjach w strefie europejskiej miało wystartować 28 drużyn, ale w ostatniej chwili z rywalizacji wycofała się Austria. W tej sytuacji w pierwszej rundzie rywalizacja toczyć się będzie w sześciu grupach czterozespołowych i jednej trzyzespołowej. Do kolejnej fazy zmagań awansują po dwie najlepsze zespoły z każdej grupy oraz dwie najlepsze drużyny z trzecich miejsc.

 

Na początek nieobliczalna Estonia

 

Reprezentacja Polski w pierwszej fazie eliminacji zmierzy się kolejno z Estonią, Danią oraz Hiszpanią: - Kluczowym meczem dla nas będzie ten pierwszy z Estonią – mówi trener reprezentacji Polski, Marcin Stanisławski. - To bardzo solidny rywal. Wprawdzie gra na zapleczu elity Europejskiej Ligi Beach Soccera, ale ostatnie ich wyniki pokazują, że mierzą by awansować do najlepszej dwunastki w Europie. Od wyniku tego meczu będzie dużo zależało – przekonuje opiekun biało – czerwonych. Estończycy w tym roku w rozgrywkach Europejskiej Ligi Beach Soccera zajęli czwarte miejsce w grupie B, nieznacznie przegrywając przegrywając z Węgrami mecz i pierwsze miejsce w swojej grupie. - Estonia w ostatnim czasie zrobiła ogromny postęp zarówno pod względem taktycznym jak i zdecydowanie poprawili się jeśli chodzi o technikę. Zdajemy sobie sprawę, że to nie będzie dla nas spacerek – uważa kapitan reprezentacji, Witold Ziober.

 

Teoretycznie najsłabszym rywalem Polaków wydają się być Duńczycy. Na koniec zmagań w pierwszej rundzie kwalifikacji podopiecznych Marcina Stanisławskiego czekać będą Hiszpanie, którzy w tegorocznej Europejskiej Lidze Beach Soccera uplasowali się na czwartym miejscu, przegrywając z Rosją zaledwie jedną bramką walkę o trzecią lokatę.

 

Reprezentacja Polski zmagania w Europejskiej Lidze Beach Soccera zakończyła na dziewiątym miejscu. Najpierw w Moskwie podopieczni Marcina Stanisławskiego nieznacznie ulegli gospodarzom, potem przegrali ze Szwajcarią i wysoko pokonali Francuzów. W drugim turnieju rozegranym w węgierskim Siofok reprezentacja Polski po rzutach karnych pokonała Ukrainę, następnie jednym golem przegrała z Włochami i w ostatnim meczu biało – czerwoni ulegli Niemcom. Ta porażka pozbawiła Polaków szans na występ w ośmiozespołowym Superfinale. Tegoroczną edycję Europejskiej Ligi Beach Soccera dosyć niespodziewanie wygrali Ukraińcy, którzy w finale pokonali Portugalię. - Możemy mieć satysfakcję, bo w tym roku Ukraina przegrała tylko z nami oraz z Hiszpanią. Ponadto graliśmy jak równy z równym z Włochami czy Rosją. Szkoda tej porażki z Niemcami. Teraz musimy wyciągnąć wnioski i w każdym meczu dawać z siebie wszystko – przekonuje Stanisławski.

 

Osłabieni Polacy

 

Przed wyjazdem do Jesolo trener Stanisławski miał kłopoty ze skompletowaniem optymalnego składu. Z różnych powodów we Włoszech zabraknie aż ośmiu zawodników. - Powodów absencji było kilka. Niektórych zatrzymały sprawy prywatne, innych zawodowe czy formalne, a jeszcze innych zdrowotne. Liczyłem, że będzie do dyspozycji Daniel Baran, który jest jednym z naszych kluczowych zawodników. Niestety, okazało się, że ma naderwane wiązadła poboczne i czeka go dłuższy przerwa w grze – mówi trener reprezentacji Polski. - Paweł Friszkemut zmienia stan cywilny, a Daniel Krawczyk na dniach zostanie ojcem. Sprawy rodzinne i zawodowe zatrzymały w Polsce Igora Sobalczyka i Marka Widzickiego, a z powodu kontuzji z kadry wypadli Konrad Kubiak, Bartłomiej Piechnik i wspomniany Baran – wylicza trener Stanisławski. Dodatkowo na zgrupowanie nie przyjechał Artur Popławski, którego na turniej eliminacyjny do Włoch nie puścił jego futsalowy klub Rekord Bielsko Biała. W tej sytuacji w miejsce Barana i Popławskiego powołani zostali Kamil Kucharski i kapitan reprezentacji U-21 Filip Gac. - Będzie ciężko, ale zrobimy wszystko co w naszej mocy by awansować. Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy faworytami, ale na pewno nie odpuścimy. Czeka nas trudny turniej, ale jestem przekonamy, że damy z siebie wszystko – zapewnia Marcin Stanisławski.

 

Reprezentacja Polski dotychczas ma na swoim koncie jeden występ w finałach mistrzostw świata. To było w 2006 roku, a turniej odbył się na słynnej plaży Copacabana w Rio de Janeiro. Do legendy przeszły zwycięskie eliminacje biało – czerwonych. Wówczas droga do finałów mistrzostw świata wiodła przez Portugalię i Francję. Najpierw w Portimao Polacy zapewnili sobie awans do decydującego turnieju w Marsylii i w ciągu trzydziestu kilku godzin musieli dotrzeć na południe Francji. - Ten przejazd nas jeszcze bardziej zmotywował i nakręcił by w Marsylii sensacyjnie zapewnić ten historyczny awans – wspomina oba turnieje grający wówczas w reprezentacji Witold Ziober. W historycznym występie na brazylijskim mundialu Polacy przegrali z Brazylią i Stanami Zjednoczonymi i pokonali 8-5 Japonię. - Na niespełna pół minuty przed końcem meczu straciliśmy piątego gola. Gdybyśmy wygrali różnicą czterech bramek, to byśmy awansowali do ćwierćfinału – wspomina tamten turniej były reprezentant Polski, a obecnie ekspert Polsatu Sport, Marek Górecki. Ostatecznie reprezentacja Polski mundial w 2006 roku zakończyła na jedenastym miejscu.

 

W Jesolo do trzech razy sztuka

 

Biało – czerwoni nie są faworytem do awansu, ale zapewniają, że we Włoszech zrobią wszystko by zagrać w przyszłorocznych finałach Mistrzostw Świata. - Jedziemy tam powalczyć o awans – przekonuje Ziober. - Potrafimy grać z najlepszymi i mam nadzieję, że to udowodnimy. W Jesolo dwa razy byliśmy o krok o d awansu do finałów mistrzostw globu. W decydujących meczach raz o braku awansu zadecydował karny, a raz nasza porażka po dogrywce z Włochami. Zatem do trzech razy sztuka – dodał na zakończenie kapitan reprezentacji Polski.

 

Skład reprezentacji Polski na turniej w Jesolo:

 

Bramkarze: Maciej Marciniak (BSC Grembach Łódź) i Szymon Gąsiński (KP Łódź). Zawodnicy z pola: Witold Ziober (kapitan - BSC Grembach Łódź), Jakub Jesionowski,Tomasz Lenart, Bogusław Saganowski, Kamil Kucharski (wszyscy KP Łódź), Karim Madani (Boca Gdańsk), Piotr Klepczarek (BSCC SAN AZS Łódź), Łukasz Stasiak (FBS Team Kolbudy), Dominik Depta (Omida Hemako Sztutowo), Filip Gac (Vita Sport Zdrowie Garwolin). Trener: Marcin Stanisławski.

 

PLAN TRANSMISJI PIERWSZEJ FAZY TURNIEJU ELIMINACYJNEGO DO FINAŁÓW MISTRZOSTW ŚWIATA W FUTSALU:

 

Sobota (3 września):

Polska – Estonia na żywo 10:15 w Polsacie Sport i Polsacie Sport HD

 

Poniedziałek (5 września):

Polska – Dania na żywo o 11:30 w Polsacie Sport i Polsacie Sport HD

 

Wtorek (6 września):

Polska – Hiszpania na żywo o 17:45 w Polsacie Sport Extra i Polsacie Sport Extra HD