Austriacy mieli być rewelacją Euro 2016. Drużyna, która w eliminacjach do tego turnieju zdobyła 28 na 30 możliwych punktów, nie poradziła sobie już w grupie przegrywając z Węgrami, Islandią i remisując z Portugalią.

 

Gruzini, którzy na wielkiej imprezie nigdy nie występowali, w ostatnich eliminacjach do mistrzostw Europy dwukrotnie mierzyli się z Polską. Oba mecze zakończyły się zwycięstwami biało-czerwonych 4:0. W spotkaniu z Austrią od pierwszej minuty na boisku oglądaliśmy znanego z polskich boisk Wladimera Dwaliszwilego oraz nowego piłkarza Legii Warszawa Kazaiszwilego.

 

Poza wspomnianymi już Austrią i Gruzją, w grupie D rywalizować będą Irlandia, Serbia, Walia i Mołdawia.

 

Pierwszy w historii mecz pomiędzy obiema reprezentacjami gospodarze rozpoczęli od niespodziewanego ataku. Z czasem jednak Austriacy zdominowali grę. W 16. minucie kapitalnym dośrodkowaniem z rzutu wolnego popisał się David Alaba, błąd popełnił bramkarz Gruzji, a do siatki, główką trafił Hinteregger.

 

Po zdobyciu gola goście lekko się cofnęli, a piłkarze Vladimira Weissa pozwalali sobie na coraz więcej. Bardzo aktywny był Kazaiszwili, ale jego koledzy razili brakiem skuteczności. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy to jednak Austria strzeliła gola. Lewym skrzydłem przedostał się Marko Arnautović, dośrodkował idealnie na głowę Janko, a ten wykończył akcję.

 

W drugiej połowie tempo nieco opadło. Goście mieli kilka dogodnych sytuacji do powiększenia wyniku. Podwyższyć mógł m.in. Janko, ale snajper przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali. Gruzini potrafili groźnie odpowiadać. Blisko był gracz mistrza Polski, ale trafił jedynie w słupek. W 78. minucie pięknym uderzeniem popisał się Ananidze i przewaga gości stopniała. Austria jednak dowiozła zwycięstwo do końca i zainkasowała trzy punkty. Gruzini zasłużyli na pochwałę, gdyż postawili rywalom twarde warunki.

 

Gruzja – Austria 1:2 (0:2)

Bramki: Ananidze 78 - Hinteregger 16, Janko 42