Spotkanie grupy D między Serbią a Irlandią zapowiadało się bardzo interesująco, nawet mimo tego, iż ci pierwsi notorycznie zawodzą we wszystkich rozgrywkach. Trzeba przyznać, że personalnie to jedna z ciekawszych reprezentacji, z dobrym zawodnikami, tylko ciągle uwikłana w jakieś wewnątrzzespołowi utarczki. W poniedziałkowy wieczór w końcu jednak wszystko - no, może prawie - zagrało na poziomie mniej więcej odzwierciedlającym potencjał tej ekipy.

Zaczęło się źle dla Serbów, gdyż po ogromnym zamieszaniu do siatki trafił Jeff Hendrick. Więcej było szczęścia niż umiejętności, ale jednak liczył się sam fakt zdobycia bramki. Taki wynik utrzymał się do drugiej połowy, kiedy w końcu gospodarze wzięli sprawy w swoje ręce. Podobnie jak w przypadku Irlandczyków wyrównujące trafienie to bardziej dzieło przypadku niż jakiejś składnej akcji, bo Filip Kostic po prostu stał w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.

Minęło kilka minut i Serbowie prowadzili po przytomnym wykonaniu rzutu karnego przez Dusana Tadica. Mogło się wydawać, że Irlandia nie będzie już w stanie wyrównać, bo przecież atak pozycyjny nie jest jej najmocniejszą stroną. To jednak nie było potrzebne, bo wystarczył element, który podopieczni Martina O'Neilla mają całkiem nieźle opanowany, a mianowicie stały fragment gry. Robbie Brady dośrodkował z rzutu rożnego, a najsprytniejszy w polu karnym okazał się Daryl Murphy. Było to jego pierwsze trafienie dla reprezentacji.

Ostatecznie skończyło się remisem 2:2, choć spokojnie mogło paść znacznie więcej bramek. Mecz Serbia - Irlandia był pokazem ofensywnego futbolu, gdyż dwie drużyny jakby zapomniały o środku pola i skupiły się na konsekwentnym ataku.


Serbia - Irlandia 2:2 (0:1)

Bramki: Kostic 62, Tadic 69 (rz.k.) - Hendrick 3, Murphy 81.

Serbia: Rajkovic - Rukavina, Ivanovic, Nastasic, Vukovic, Mladenovic (76 Tosic) - Tadic, Milivojevic, Gudelj, Kostic (82 Katai) - Mitrovic (59 Pavlovic).

Irlandia: Randolph - Coleman, O'Shea, Keogh, Ward (70 Quinn) - Hendrick (75 Murphy), Whelan, Brady - Walters, Long (90+1 Clark), McClean.

 

Żółte kartki: Nastasic, Katai - Ward, Hendrick, Brady, Whelan.