El. MŚ 2018: Falstart wicemistrzów Europy. Białoruś przetrwała napór

Piłka nożna

Faworyt spotkania grupy A mógł być tylko jeden. Reprezentacja Francji miała z przytupem wejść w eliminacje do mistrzostw świata, bo na jej drodze stał jeden z najsłabszych zespołów grupy, Białoruś. Białorusini jednak dzielnie się bronili i twierdza w Borysowie przetrwała napór Trójkolorowych mimo, że wiele dogodnych okazji mieli Olivier Giroud i Antoine Griezmann.

Znakomite Euro 2016 w wykonaniu Francuzów tylko podniosło ich wartość jako zespołu. Trójkolorowi byli o krok od sięgnięcia po mistrzostwo Europy na własnych boiskach, ostatecznie jednak uznali wyższość Portugalii w meczu finałowym. W podobnym składzie podopieczni Didiera Deschampsa rozpoczęli kolejne zmagania, jednak zabrakło im skuteczności i szczęścia aby wywieść z Borysowa komplet punktów.

Znakomicie w ofensywie spisywał się duet Olivier Giroud - Antoine Griezmann, który raz po raz rozmontowywał defensywę Białorusinów. Gdy jednak jeden z nich stawał oko w oko z Gorbunowem, brakowało zimnej krwi. Najbliżej trafienia był napastnik Arsenalu, który najpierw przestrzelił sytuację jeden na jednego po fantastycznym zagraniu Griezmanna piętą, a następnie trafił głową w poprzeczkę.

Gościom nie pomogło nawet wejście Dimitriego Payeta, który we Francji był jednym z najlepszych zawodników mistrzostw. Deschamps dał też szansę zawodnikom, których na Euro nie zabrał: młodziutkiemu Ousmane Dembele z Borussii Dortmund i Kevinowi Gameiro z Atletico, jednak żaden z nich nie wniósł pożądanego impulsu w poczynania ofensywne. Spotkanie zakończyło się więc podziałem punktów.

Białoruś - Francja 0:0

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze