Wielu szczegółów ceremonii, mającej być dziełem sztuki, gospodarze nie ujawnili. Spektakl, do którego zaangażowano 500 choreografów i artystów oraz 2000 wolontariuszy, ma obrazować wielką energię ludzi. Nie zabraknie oczywiście samby, którą zatańczy m.in. brązowa medalistka w para-snowboardzie z Soczi Amy Purdy. 36-letnia Amerykanka w jednym z programów telewizyjnych powiedziała: "Moje nogi nie uczyniły mnie kaleką. Wręcz przeciwnie – dały mi pewną sprawność".

Miała 19 lat, gdy amputowano jej obie nogi. Lekarze latem 1999 roku zdiagnozowali meningokokowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Nastąpił także wstrząs septyczny. Dawano jej tylko 2 proc. szans na przeżycie. Całą historię zawarła w książce "Na własnych nogach". Podkreśla, że jej cele i pasje się nie zmieniły, tylko... "grunt pod moimi nogami nieco się przesunął".

Widowisko na stadionie Maracana rozpocznie się o godzinie 18 czasu lokalnego (o 23 polskiego) 7 września. Następnego dnia zawodnicy przystąpią do zawodów. Z polskiej ekipy jako pierwsi wystąpią w tenisie stołowym Piotr Grudzień, Marcin Skrzynecki (obaj Start Zielona Góra) i Maciej Nalepka (IKS Jezioro Tarnobrzeg).

Prezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego Łukasz Szeliga podkreślił, że rywalizacja osób niepełnosprawnych staje się z roku na rok coraz bardziej wymagająca.

"Poziom sportowy ciągle rośnie. Wyniki, które w Pekinie czy Londynie dawały miejsca na podium, dziś pozwalają tylko na wejście do finału. Cztery lata temu w stolicy Wielkiej Brytanii w biało-czerwonych barwach wystąpiło 101 sportowców, którzy zdobyli 36 medali (14 złotych, 13 srebrnych i 9 brązowych). Mam nadzieję, że i tym razem ten dorobek nie będzie gorszy" - powiedział PAP.

Jak poinformował, ekipa dotarła do Rio bez większych przygód. "Nie ma jak na razie poważnych zgrzytów, a na niektóre przypadki, jak np. zatykające się rury kanalizacyjne, nasi reprezentanci byli przygotowani. Cieszą się jednak, że zamieszali w wiosce w tym samym budynku co kwaterowali w sierpniu polscy olimpijczycy".

Spośród tych zawodników, którzy triumfowali w Londynie, w Rio de Janeiro startować będą m.in. tenisistka stołowa Natalia Partyka (SS-R Szansa Start Gdańsk), pływaczka Joanna Mendak (PSSON Start Białystok), sprinter Mateusz Michalski, skoczek wzwyż Maciej Lepiato (obaj Start Gorzów Wlkp.) czy chorąży ekipy, kolarz Rafał Wilk (ZKS Stal Rzeszów).

W Londynie pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej zajęły Chiny z dorobkiem 231 krążków (95-71-65), a drugie Rosja - 102 (36-38-28), która w wyniku afery dopingowej została wykluczona z udziału w igrzyskach w Rio de Janeiro przez Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski (IPC).

Relacje z rywalizacji w Brazylii, która potrwa do 18 września, nadawane będą do 154 krajów. To rekord w historii ruchu paraolimpijskiego. Transmisje przeprowadzać będzie także Telewizja Polska.

Historia sportowych zmagań osób niepełnosprawnych sięga 1948 roku, kiedy pracujący w Wielkiej Brytanii niemiecki neurochirurg Ludwig Guttmann zorganizował równolegle do odbywającej się wtedy w Londynie olimpiady turniej w łucznictwie dla sparaliżowanych weteranów.

Za pierwsze igrzyska paraolimpijskie uznaje się jednak zawody, które odbyły się w 1960 roku w Rzymie. Przygotowywano je od 1958 roku, a mimo to nie udało się rozwiązać wszystkich problemów. Nie zdołano na przykład w pełni dostosować wioski olimpijskiej dla osób poruszających się na wózkach - zawodnicy byli więc wnoszeni i znoszeni po schodach. Pomagali w tym także żołnierze.

Samą nazwę "paraolimpiada" zaczęto używać dopiero w 1984 roku. Cztery lata później, w Seulu, zmagania dla niepełnosprawnych organizowano już na obiektach olimpijskich.