W Głogowie jeszcze przed wznowieniem treningów przed nowym sezonem zamknięto skład i oczekiwano jedynie na powrót z igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro Jureckiego. Reprezentant Polski po powrocie z Brazylii pojawił się jednak nie w klubie z Dolnego Śląska, ale w Azotach Puławy. Oficjalnie zawodnikiem brązowych medalistów ostatniego sezonu Jurecki został pierwszego września. Wtedy też włodarze Chrobrego wydali oświadczenie, w którym wytłumaczyli, dlaczego zawodnik musiał zostać wypożyczony.

„Władze Klubu podjęły tę niełatwą decyzję w związku z trudnościami finansowymi wynikającymi z braku przedłużenia umowy sponsoringowej przez KGHM. Wspomniana umowa nie została podpisana, pomimo wcześniejszych deklaracji i zapewnień Sponsora” – można było przeczytać w piśmie.

„Cały okres przygotowawczy trenowaliśmy i graliśmy sparingi bez Jureckiego, a więc jesteśmy gotowi na jego brak. Na pewno szkoda, że Bartosza nie będzie z nami, ale nic na to nie poradzimy” – powiedział PAP Cieślikowski.

Głogowianie latem stracili też Tomasza Rosińskiego, który od roku zmagał się z poważną kontuzją, a ponieważ stan kolana po rehabilitacji się nie poprawiał, zawodnik postanowił zakończyć karierę. Na razie też Chrobry będzie musiał radzić sobie bez Adama Babicza, który dopiero wraca do zdrowia po kontuzji. Zespół wzmocnili za to Szymon Sićko, Damian Krzysztofik oraz Mateusz Rydz.

„Ósme miejsce, które zajęliśmy w poprzednim sezonie nikogo nie zadowoliło. Uważam, że stać nas na więcej i chcemy w nowych rozgrywkach być wyżej. Stać nas na szóste, a może piąte miejsce” – zadeklarował szkoleniowiec.