Faworytką wydaje się być Kerber, dla której obecny rok to najlepszy sezon w karierze. Oprócz pierwszego wielkoszlemowego tytułu - w styczniu wygrała Australian Open, dotarła do finału Wimbledonu, a w Rio de Janeiro została wicemistrzynią olimpijską. Pięć lat temu właśnie w Nowym Jorku trenująca w Puszczykowie pod Poznaniem tenisistka awansowała po raz pierwszy w karierze do półfinału turnieju wielkoszlemowego.

 

Dobre wspomnienia związane z imprezą na Flushing Meadows ma także Wozniacki - dwukrotnie wystąpiła w finale. W przeciwieństwie do Niemki jednak obecny sezon nie był dotychczas dla niej udany. Zmagała się z kłopotami zdrowotnymi i notowała słabe wyniki. Z Australian Open i Wimbledonem pożegnała się po pierwszej rundzie, a we French Open nie wystąpiła z powodu urazu. Obecnie jest 74. w rankingu WTA, ale dzięki dotarciu do półfinału US Open zapewniła sobie awans na 29. pozycję.

 

W drugiej parze zmierzą się faworytka całego turnieju liderka światowej listy Serena Williams i rozstawiona z "10" Karolina Pliskova. Różnica wieku i dokonań między nimi jest znacząca. Amerykanka, która pod koniec września skończy 35 lat, walczy o 23. wielkoszlemowy triumf w singlu. Młodsza o 11 lat Czeszka nigdy wcześniej nie znalazła się w najlepszej "czwórce" turnieju tej rangi.

 

W stawce seniorskich zmagań nie ma już Polaków. W czwartek o półfinał debla powalczy zaś juniorka Iga Świątek. 15-letnia warszawianka i Słowenka Kaja Juvan tworzą duet rozstawiony z "piątką" i zmierzą się z Chinkami Xiyu Wang i Wushuang Zheng.