Odważna deklaracja nowego trenera Lecha

Piłka nożna
Odważna deklaracja nowego trenera Lecha
fot. PAP

Chorwat Nenad Bjelica, nowy trener piłkarzy Lecha Poznań, przed meczem ekstraklasy z Pogonią Szczecin stawia sprawę jasno: "Bez względu na skład, który będę miał do dyspozycji interesuje mnie tylko zwycięstwo" - powiedział.

Szkoleniowiec wie, że drużyna z portowego miasta zawsze była niewygodnym przeciwnikiem dla "Kolejorza".


Pytany podczas przedmeczowej konferencji prasowej o skład drużyny, Bjelica odpowiedział: „Zawsze pierwsi o tym czy zagrają powinni dowiedzieć się zawodnicy. Bramkarz Jasmin Buric powrócił do Poznania ze zgrupowania reprezentacji Bośni i Hercegowiny z anginą. Duńczyk Nicki Bille Nielsen wciąż leczy uraz mięśnia przywodziciela. Za dwa-trzy tygodnie powinien być do dyspozycji szkoleniowców”.


Buricowi lekarz klubowy zezwolił na udział w sobotnim treningu. „ Jeśli bośniacki bramkarz ze względów zdrowotnych nie będzie mógł z Pogonią zagrać, na ławce usiądzie młody Miłosz Mleczko. Pewne miejsce między słupkami ma Matus Putnocky” – zaznaczył trener Lecha.


Nowego szkoleniowca pytano o ocenę fizycznego przygotowania drużyny oraz o szanse na grę młodych zawodników, z których wielu próbowano podczas wygranego w minioną sobotę 2:1 sparingu z Olimpią Grudziądz w Wągrowcu.


"Lech jest dobrze fizycznie przygotowany do sezonu. W zespole jest dużo młodych, utalentowanych zawodników. Zdecydowaliśmy się odesłać z pierwszej drużyny do zespołu rezerw na sobotni mecz z Wdą Świecie pomocnika Kamila Jóźwiaka, który już wyleczył kontuzję łokcia. Również dwóch innych zawodników, którzy grali w sparingu w Wągrowcu - obrońcę Marcina Wasielewskiego i napastnika Pawła Tomczyka, strzelca zwycięskiej bramki" - odpowiedział Bjelica.


Chorwacki szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji przed niedzielnym spotkaniem z Pogonią dwudziestu zawodników. Z nich wybierze meczową osiemnastkę.


"Niezależnie od tego z kim gramy, w jakim ustawieniu i z jakimi zawodnikami, zawsze chcemy walczyć o zwycięstwo. Będę chciał tak zestawiać drużynę, aby rywalizowała w sposób zgodny z moją filozofią. Jestem tego świadom, że w zależności od rywala i przebiegu meczu skład Lecha może ulec zmianie. Dlatego nie mogę jasno odpowiedzieć na pytanie, czy zdecydujemy się grać jednym czy dwoma defensywnymi pomocnikami" – powiedział przed swoim debiutem na ławce trenerskiej Lecha.


"W niedzielę na poznańskim stadionie na pewno będzie gorąco. Dla kibiców Pogoni to najbliższy wyjazd. Sympatycy gości zawsze traktują spotkanie z Lechem wyjątkowo" – powiedział Marcin Robak, były piłkarz drużyny szczecińskiej, a obecnie napastnik Lecha.


Robak w Pogoni zdobył 34 bramki i w sezonie 2013/14 sięgnął po koronę króla strzelców. Przed dwoma laty Pogoń rozgromiła u siebie Lecha 5:1. Robak strzelił wszystkie pięć goli. - "Przeszedłem do Lecha, bo wiedziałem, że ten zespół zawsze chce grać przede wszystkim bardzo ofensywnie. Pogoń jest nastawiona bardziej na grę w defensywie" – dodał Robak.


Były piłkarz Pogoni skomentował odejście ze szczecińskiej drużyny do Legii Warszawa pod koniec okienka transferowego podstawowego stopera Jakuba Czerwińskiego: "To duże osłabienie, bo to był dobry obrońca. Zobaczymy jak Pogoń poradzi sobie bez niego".

SA, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze