15 lat od zamachu na WTC! Tam zginął syn polskiego medalisty igrzysk olimpijskich

Równo 15 lat temu, 11 września 2001 roku doszło do jednego z najbardziej pamiętnych zamachów w historii Stanów Zjednoczonych. W tragedii zginęło osiem osób urodzonych w Polsce, w tym syn medalisty olimpijskiego Ryszarda Szurkowskiego Norbert.
11 września 2001 roku członkowie Al-Kaidy porwali cztery samoloty. Dwa uderzyły w World Trade Centre w Nowym Jorku, jeden w Pentagon w Waszyngtonie, a ostatni rozbił się w Pensylwanii. Ogromny dramat przeżywał cały świat również Polska, gdyż aż osiem osób urodzonych w naszym kraju zginęło w tym zamachu.
Jednym z nich był Norbert Szurkowski, syn polskiego srebrnego medalisty igrzysk z Monachium (1972) i Montrealu (1976). Tego dnia 31-latek pracował na 104. piętrze, sprawdzał remont w firmie Cantor Fitzgerald. Miał przyjść tylko na chwilę i wyjść po 8.00. Równo o 8.46 porwany Boeing uderzył niemal w to miejsce, w którym przebywał Polak. Jego ciała nigdy nie zidentyfikowano.
Ryszard Szurkowski długo nie mógł się pogodzić ze śmiercią syna. Jako jeden z nielicznych nie starał się o odszkodowanie.
Przejdź na Polsatsport.pl