Jedną z osób, które "wpadły" w kolejnym badaniu próbek, jest wicemistrzyni z Pekinu w rzucie oszczepem Maria Abakumowa. Wówczas przegrała tylko z Czeszką Barborą Spotakovą, a siódme miejsce zajęła Barbara Madejczyk.


Niedozwolone substancje wykryto również o Denisa Aleksiejewa, brązowego medalisty sztafety 4x400 m. Polacy również zajęli w finale siódmą lokatę, a zwyciężyli Amerykanie.


Pozostałe dwie zawodniczki to szósta w biegu na 10 000 m w Pekinie Inga Abitowa, już raz zdyskwalifikowana wcześniej na dwa lata za doping, oraz rywalizująca w kolarstwie torowym w Londynie Jekaterina Gnidenko (ósme miejsce w keirinie). Wszyscy zostali zdyskwalifikowani, a medalistom, w tym całej sztafecie 4x400 m, krążki odebrano.


 „W Lipsku są bardzo młodzi i wybiegani zawodnicy. Ich gra jest bardzo dobrze zorganizowana. Zespół z Lipska pokazał nam jak trzeba zagrać z Borussią, która Warszawie będzie musiała zaryzykować i zostawić nieco wolnego miejsca z tyłu. Jednak Borussia ma bardzo szybkich zawodników takich jak Pierre-Emerick Aubameyang i Andre Schuerrle. Jeżeli zostawi im się trochę miejsca, to może być dla nas zgubne” – podkreślił Albańczyk.