Mistrzowie Polski przystępują do tego spotkania po sobotniej porażce ligowej z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 1:2.


„Borussia Dortmund jest czołowym klubem w Europie i to będzie mecz na zupełnie innym poziomie niż w Niecieczy. Z moim poprzednim klubem grałem przeciwko Borussii i przez pierwsze 30 minut nie wyszliśmy z własnej połowy. W środę przy Łazienkowskiej może być podobnie” – przyznał Hasi na wtorkowej konferencji prasowej.


Legia wystąpi w tych rozgrywkach jako pierwszy polski zespół po 20 latach przerwy.


„Nikt nie ma wątpliwości, że Borussia jest zdecydowanie lepszym zespołem od nas. Jednak piłka nożna jest piękna, bo nieprzewidywalna. Chciałbym, aby wszyscy czerpali radość z tego, że gramy w tych rozgrywkach” – podkreślił szkoleniowiec mistrza Polski.
Legia w Niecieczy poniosła trzecią ligową porażkę w tym sezonie.


„Myślę, że nie była to kwestia słabszego występu. Zespół z Niecieczy wykorzystał dwa rzuty karne. Możemy mieć do siebie pretensje, że nie stworzyliśmy wystarczająco dużo sytuacji, aby osiągnąć korzystny wynik. Jednak Ekstraklasa i Liga Mistrzów, to zupełnie inne rozgrywki. Piłkarze są maksymalnie zmotywowani. Muszą być skoncentrowani poza swój normalny poziom” – ocenił Hasi.


„Nie mamy powodów, aby się uskarżać. We wszystkich meczach jesteśmy faworytami, ale w środę będzie inaczej. W tym sezonie nie pokazaliśmy jeszcze zbyt wiele. Musimy pokazać harta ducha, ale najważniejszy dla nas będzie niedzielny mecz ligowy z KGHM Zagłębiem Lubin” – dodał.


W środę z powodu kontuzji nie zagrają Michał Pazdan i Michał Kucharczyk.


„Obaj są dla nas bardzo ważni i to dwie poważne straty. Pazdan jest bardzo ważnym ogniwem zespołu, bo jest kapitanem i zapewnia stabilność w obronie. W meczach, w których on grał, nie straciliśmy bramki. Kucharczyk przydaje się, gdzie ważna jest szybkość. Pokazał to z Dundalk FC” – ocenił szkoleniowiec „Wojskowych”.


Jako piłkarz Hasi grał m.in. w TSV 19860 Monachium.


„Bundesliga jest jedną z najmocniejszych lig na świecie i jest moją ulubioną. Śledzę ją na bieżąco. To był dla mnie zaszczyt tam grać. Wiele się w niej nauczyłem” – przyznał.


Wicemistrz Niemiec w sobotę przegrał na wyjeździe z RB Lipsk 0:1 w drugiej kolejce niemieckiej ekstraklasy.