Nasz zawodnik może mówić o szczęściu, bo gdyby nie zakażenie gronkowcem Rosjanina, to nie dostałby szansy na - być może - najważniejszą walkę w dotychczasowej karierze. Holender to przecież trzynasty zawodnik w wadze ciężkiej, obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi, które gwarantują mu największy zasięg w całej organizacji.

Ostatnio walczy w kratkę: po zwycięstwie z Antonio Rodrigo Rodrigo Noguerią, przegrał z Jaredem Rosholtem, by ostatnio w szesnaście sekund uporać się z Antonio "Bigfootem" Silvą. Warto też zaznaczyć, że w 2012 roku pokonał aktualnego mistrza Stipe Miocica. Pokonanie takiego przeciwnika byłoby dla Polakiem świetną kartą przetargową przed kolejnymi wyzwaniami, do tego zadebiutowałby w rankingu najlepszych piętnastu zawodników wagi ciężkiej.

Dla Omielańczuka będzie to już siódma walka dla amerykańskiej organizacji. Polak notuje aktualnie serię trzech zwycięstw z rzędu. W ostatnim pojedynku, który stoczył w lipcu tego roku, pokonał większościową decyzją faworyzowanego Alexeya Oleynika (50-10-1, 5 KO, 40 SUB).

Walką wieczoru gali UFC 204 będzie starcie o pas wagi średniej między Michaelem Bispingiem (29-7, 16 KO, 4 SUB) a Danem Hendersonem (32-14, 16 KO, 2 SUB).