Hagi już kilkakrotnie wypowiadał się krytycznie pod adresem federacji piłkarskiej swojego kraju, a także selekcjonera Rumunów Christopha Dauma. Teraz jednak chodzi mu o pomijanie Ianisa Hagiego w powołaniach. – Mój syn w poprzednim sezonie został wybrany najlepszym młodym piłkarzem w lidze rumuńskiej, a teraz gra w jednej z najmocniejszych lig europejskich. Powinien mieć możliwość nauki i dorastania z najlepszymi piłkarzami w kraju. Tak jak inni zawodnicy. Nie chodzi o mnie, ale o sprawiedliwość wobec Ianisa. Nie wiem, czy zasługuje na grę w podstawowym składzie, ale na pewno na treningi z pierwszą reprezentacją – wypalił Hagi.

 

Gwoli ścisłości warto zaznaczyć, że Ianis Hagi jest piłkarzem Fiorentiny, ale nie zagrał jeszcze ani minuty w Serie A. 18-latek do tej pory zanotował za to sześć meczów w reprezentacji do lat 17 i dwa w Under 18. Hagi junior to wychowanek Steauy Bukareszt i Akademii Futbolu imienia jego ojca. W tym roku zasilił szeregi Fiorentiny.

 

– Mimo wielkiego talentu i szybkich postępów mój syn nadal nie doczekał się powołania do pierwszej reprezentacji. Pytam się dlaczego? Dlaczego Ianis jest tak traktowany? – grzmi Hagi senior.

 

Czy Ianis Hagi zostanie powołany na kolejne starcia w walce o mundial? Rumunia w pierwszej kolejce kwalifikacji zremisowała 1:1 z Czarnogórą. 8 i 11 października nasi grupowi rywale zagrają z Armenią oraz Kazachstanem na wyjeździe.