Świetna praca na nogach, niespotykana kondycja i niespotykana przy tych warunkach fizycznych koordynacja ruchowa - tym w walce z Krzysztofem Głowackim popisał się Usyk. Ukrainiec ma szansę pójść w ślady braci Kliczko i stać się gwiazdą zawodowego boksu na wiele lat. Ma za sobą zaledwie dziesięć walk, jednak wcale nie zamierza czekać - pierwszą walkę w obronie pasa WBO wagi junior ciężkiej może stoczyć jeszcze w tym roku.

O możliwości tej poinformował menedżer pięściarza, Aleksander Krasiuk.
Otrzymaliśmy propozycję od amerykańskiej telewizji HBO, jednak prawdopodobne jest, że pojedynek Oleksandra odbędzie się w grudniu w Kijowie. Chcielibyśmy, żeby Sasza zaprezentował się jako mistrz świata przed własną publicznością.
Wykluczył on także, że możliwym rywalem Usyka w najbliższym starciu będzie ktoś z dwójki: Denis Lebiediew (posiadacz pasów IBF i WBA) i Tony Bellew (mistrz świata WBC).