W rankingu światowym polska zawodniczka zajmuje 36. miejsce (Krasniqi - 16.). Za zwycięstwo w Chorwacji otrzymała 300 punktów, co może dać jej awans o kilkanaście pozycji. W nagrodę dostała też 3 tysiące dolarów.

 

Tak się złożyło, że Pieńkowska pokonała także dwie judoczki sklasyfikowane na trzecich lokatach: Amerykankę Angelikę Delgado i Brytyjkę Kelly Edwards.

 

W wadze 48 kg piąte miejsce zajęła Ewa Konieczny (Czarni Bytom). Po dwóch wygranych pojedynkach, dwa kolejne przegrywała w dogrywce. Najpierw w półfinale z Izraelką Noą Minsker, której uległa również niedawno w finale PŚ w Estonii, a w ostatniej walce nie sprostała Francuzce Cheyenne Mounier.