Głównym faworytem do złota pozostaje ZAKSA (2-2,1:1). A jej podium jest niemal stuprocentowo pewny i mało opłacalny w zakładach (1,02). Na drugim miejscu w typach przewidywana jest ekipa z Rzeszowa. Na Asseco stawiają wszyscy główni bukmacherzy (3,25-4), ale tuż za srebrnym medalistą poprzedniego sezonu widzą PGE Skrę Bełchatów (3,5-4).


Najwyżej z pozostałych ekip stawiane są szanse Lotosu Trefla Gdańsk (7-7,5). Pozostali są już daleko w tyle. Nawet wejście do czwórki któregoś z pozostałych zespołów wydaje się mało prawdopodobne. Niemniej wszyscy bukmacherzy są zgodni, że za plecami czołowych drużyn powinny uplasować się Cuprum, AZS Politechnika Warszawska, Cerrad Czarni Radom i Indykpol AZS Olsztyn.


Najmniejsze szanse na odegranie znaczącej roli w nadchodzącym sezonie pozostawia się Effectorowi Kielce i Espadonowi Szczecin.  Co ciekawe trochę wyżej stawiane są szanse innego beniaminka, GKS Katowice. Ekipa ze Śląska oceniana jest na równi z MKSem Bedzin.

 

Jak Wy oceniacie szanse poszczególnych drużyn w nadchodzącym sezonie PlusLigi?