Totti urodził się w Rzymie, mówi lepiej w dialekcie stolicy Italii niż po włosku i do dziś występuje w ukochanej Romie. Przez całą karierę przywdziewał barwy tylko giallorossich i reprezentacji kraju. W 2005 roku poślubił także rzymiankę Ilary Blasi, modelkę i prezenterkę telewizyjną, z którą stworzyli linię modową ubrań „Never Without You”. I rzeczywiście od 11 lat tworzą zgodny duet. Do tego stopnia, że ostatnio Blasi wypaliła: – Trener Spalletti to mały człowiek, który zasługuje na niska ocenę, bardzo niską!

 

Ilary mnie kocha


Wieczorem tego samego dnia Totti sprostował wypowiedź żony, pisząc na Twitterze: – Słowa Ilary uświadomiły mi po raz kolejny, w jaki sposób kobieta, która cię kocha przeżywa trudności męża – zamieścił w internecie weteran Romy. Dziś wieczorem cała trójka spotka się na obchodach okrągłej rocznicy Er Pupone.

 

Będzie hucznie, będzie relacja live na Facebooku, będą flesze kamer i aparatów fotograficznych. Tak przecież jest od 25 lat wokół Tottiego, a od 11 wokół pary małżeńskiej, którą Włosi często porównują do małżeństwa Beckhamów. I tak jak Anglicy państwo Totti lubią publiczny rozgłos, ale raczej w pozytywnym znaczeniu. Stronią od afer i ekstrawagancji, a cenią luksusy i dobry styl. W swoich działaniach charytatywnych nie szukają na siłę poklasku.

 

Cudowne dziecko


O Tottim było głośno jeszcze przed dniem jego debiutu w Serie A. W 1989 roku Lazio było bowiem bliskie wyrwania utalentowanego 12-latka z filialnego klubu Romy, Lodigiani. Po czterech latach złote dziecko giallorossich zadebiutowało już w barwach ekipy prowadzonej wówczas przez Carlo Mazzone. – Ten chłopak ma czysty talent – podsumował wówczas Mazzone.


Od tamtej pory Totti rozegrał ponad 600 spotkań, strzelił 250 goli, razem z Paolo Maldinim ma największą liczbę sezonów w Serie A (25), rozegrał 98 spotkań w europejskich pucharach i zaliczył 38 trafień (obie liczby to oczywiście rekordowe osiągnięcia Romy), wywalczył mistrzostwo (2001), dwa Puchary Włoch (2007 i 2008) oraz Superpuchar kraju (2001 i 2007).

 

Łyżeczka nad Van der Saarem


W reprezentacji szczyt jego kariery miał miejsce w 2006 roku, kiedy Azzurri zostali mistrzami świata. Wcześniej Totti wywalczył drugie miejsce w Europie w 2000 roku. Wówczas w pamiętnej serii rzutów karnych przeciw Holandii zaliczył efektowne trafienie „a la Panenka”, ostrzegając o tym wcześniej kolegów (Włosi nazywają takie uderzenie "łyżeczką").


Totti jednak to także jedna z najbardziej charakterystycznych postaci popkultury we Włoszech. Jest aktorem, autorem książek, bohaterem kampanii reklamowych, Ambasadorem UNICEFu, właścicielem szkółki piłkarskiej. A do tego ma dystans do siebie. W Rzymie przez lata zarzucano mu, że nie przykłada się do nauki poprawnej włoszczyzny, nie grzeszy inteligencją. Odpowiedź magicznego Francesco? Seria książek z żartami na jego temat. Wszystkie sprzedały się znakomicie, a dochód z ich sprzedaży został w całości przeznaczony na cele charytatywne.

 

Ostatni mohikanin


Dziś Totti kończy 40 lat i powoli zamyka karierę na piłkarskiej murawie. Jest szczęśliwym człowiekiem, mężem i ojcem trójki dzieci. Choć przez lata kusiły go potęgi (Real Madryt i Milan najmocniej), pozostał wierny Romie. Dzięki temu pozostanie na wieki największą chlubą klubu, jedną z ostatnich legend w erze pieniądza i medialnych transferów.