Nowak: Wygramy z Legią, jeśli wzniesiemy się na wyżyny

Piłka nożna
Nowak: Wygramy z Legią, jeśli wzniesiemy się na wyżyny
fot.Cyfrasport

Trener Lechii Gdańsk uważa, że jego piłkarze muszą wznieść się na wyżyny, aby odnieść na wyjeździe zwycięstwo w sobotnim meczu ekstraklasy z Legią. - U siebie warszawianie zawsze są groźni - powiedział Piotr Nowak.

Po 10 kolejkach Lechia jest z dorobkiem 22 punktów wiceliderem ekstraklasy – gdańszczanie mają już 12 "oczek" przewagi na mistrzami Polski, którzy plasują się na 14. pozycji. W dodatku gospodarze razem ze Śląskiem Wrocław to jedyne drużyny, które w tym sezonie nie zdołały jeszcze odnieść zwycięstwa na własnym stadionie.

 

Czy to oznacza, że jesteśmy faworytem tego meczu? I tak, i nie. Legia u siebie zawsze jest bardzo groźna, a po zamieszaniu w ostatnich tygodniach stołeczni piłkarze będą chcieli udowodnić, że nieustannie znajdują się w walce o mistrzostwo Polski. My jednak jedziemy do Warszawy z nastawieniem i wiarą, że jesteśmy w stanie zagrać przez 90 minut na wysokim poziomie. Cały czas musimy być skoncentrowani, a także unikać przestojów. Mamy też świadomość, że jeśli myśli się realnie o zwycięstwie nad Legią, to w takich spotkaniach trzeba wznieć się na wyżyny - zauważył Nowak.

 

Szkoleniowiec "biało-zielonych" podkreśla jednak, że obrońców tytułu nie można oceniać przez pryzmat ostatnich niezbyt udanych występów - zarówno w lidze jak i pucharach. - A nawet gdyby tak było, to druga połowa spotkania Ligi Mistrzów ze Sportingiem w Lizbonie pokazała, że Legia ma piłkarską jakość, a jej piłkarze umieją grać, dobrze budują akcje od tyłu i potrafią zastosować skuteczny pressing. Generalnie staram się nie oceniać naszego sobotniego przeciwnika w kontekście ostatnich meczów, tylko globalnie. A z tej perspektywy nie dostrzegam w tej drużynie słabych punktów - stwierdził.

 

W poprzednim sezonie w meczach Lechii z Legią padły wszystkie rezultaty. Na własnym stadionie gdańszczanie ponieśli porażkę 1:3 oraz wygrali 2:0, natomiast na wyjeździe zremisowali 1:1. W dwóch ostatnich spotkaniach "biało-zielonych" prowadził Nowak. - W tych meczach pokazaliśmy, że potrafimy wychodzić spod pressingu Legii i w ten sposób wytrąciliśmy rywalom ten atut z ręki. Wiemy też, że nie możemy pozwolić sobie na moment słabości, bo gospodarze natychmiast to wykorzystają. W sobotę chcemy zagrać szybko i kombinacyjnie, a to oznacza, że mamy wystrzegać się holowania piłki. Cały czas pracujemy również nad skutecznym, dobrze rozegranym kontratakiem - zapewnił gdański szkoleniowiec.

 

Przed sobotnią konfrontacją w Lechii nie ma żadnych kłopotów kadrowych. Zdolny do gry jest także boczny pomocnik Bartłomiej Pawłowski, który z powodu kontuzji nie wystąpił w trzech ostatnich ligowych spotkaniach.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze