W rozmowie z dziennikarzem Polsatu Sport Rak wyjaśnił, dlaczego przez ostatnie lata nie walczył w formule MMA. - Wcześniej nie mogłem. Zostało mi to zabrane przez grupę pijanych kibiców… Nie mam wrażenia, że coś mogę stracić. W mojej sytuacji przegrać z Pudzianowskim, to jak wygrać. Ale nie przyjadę z takim nastawieniem. Ludzie we mnie wątpią, jestem underdogiem, brzydkim kaczątkiem KSW, ale mam nadzieję, że was rozczaruję – powiedział.

Raper odniósł się także do internetowej fali hejtu. - Nie czytam komentarzy. Dopiero od ciebie dowiaduje się, że jest ta fala. Pozdrawiam więc wszystkich hejterów. Mam nadzieję, że zmienicie zdanie. Natomiast jestem pewny, że moja grupa fanów przyjdzie i będzie mnie dopingować.

Na koniec „Popek” opowiedział o wyrzeczeniach przed walką z Pudzianowskim. - Cały czas walczę. Robię non stop treningi tlenowe, po dwa, trzy razy dziennie. Nie stoję w miejscu. Nie palę papierosów, skończyłem ze wszystkimi używkami. Możecie być ze mnie dumni!

Całą rozmowę Mateusza Borka z „Popkiem” zobacz w materiale wideo.