Kawulski: Koncerty mogą poprawić kondycję "Popka"!

Sporty walki

Bardzo duża część poniedziałkowego magazynu "Puncher: Extra Time" poświęcona była kontrowersyjnemu raperowi "Popkowi", który już w grudniu zmierzy się na KSW 37 z Mariuszem Pudzianowskim. Jeden z właścicieli KSW, Maciej Kawulski bronił w programie decyzji o zatrudnieniu Pawła Raka. - Ja traktuję go jak fightera, odbył przecież trzy zawodowe walki. Miał zamkniętą drogę do ringu, ale my mu tę drogę otwieramy - mówił Kawulski.

Zaraz po ogłoszeniu decyzji o zakontraktowaniu Pawła "Popka" Raka na polskiej scenie MMA rozgorzała dyskusja na temat zatrudniania przez organizację zawodników, którzy nie są kojarzeni tylko z zawodowym sportem, a głośniej jest o nich z nieco innych, pozasportowych powodów. Dlatego od razu nasunęły się pytania: "Jak traktować podpisanie kontraktu z "Popkiem"?" i "Czy jest to wyjście do kolejnej rzeszy społeczeństwa i czy można patrzeć na rapera także jako na fightera?"

- Ja traktuję go jak fightera, odbył przecież trzy zawodowe walki - stwierdził Maciej Kawulski w pierwszym październikowym magazynie "Puncher: Extra Time". - Dwie z nich, które zorganizowała poważna organizacja, wygrał. Tak jak sam powiedział w wywiadzie, chciał zostać w tym sporcie, ale ktoś, konkretnie grupa pijanych kibiców, mu to zabrał. Miał zamkniętą drogę do ringu, ale my mu tę drogę otwieramy - zaznaczył jeden z właścicieli KSW.

Nie kontrolujemy przygotowań zawodników takich jak Michał Kita, Mateusz Gamrot, co do których mamy pewność, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Oczywiście, jak ktoś wraca po długiej przerwie, tak jak Michał Kita, to zasięgamy języka czy ten ktoś jest w dobrej formie. Jeżeli jednak mamy taki skrajny przypadek jak raper, celebryta, który nie walczył ileś lat, to staramy się bardziej pomóc. Przygotowujemy sztab trenerski, montujemy obóz treningowy...

"Popek" w ostatnim czasie wrzuca do sieci filmiki, na których ćwiczy głównie"cardio". Po KSW 36, gdzie był obecny, kontrowersyjny raper pojechał jednak na koncert, co skłania do refleksji czy możliwe jest łączenie jego zobowiązań artystycznych z ciężkimi treningami. - Jeżeli "Popek" podejdzie na poważnie do treningów w tygodniu i raz na siedem dni będzie grał koncert, to nie będzie straszna krzywda. Zwykle gra koncerty w soboty około 23:00, a to jest mniej więcej godzina walki. Dobrze więc, że ma taką aktywność, o ile nie spożywa tam sbustancji, które źle na niego wpływają. Wydaje mi się, że może mu to nawet pomóc poprawić kondycję - stwierdził Kawulski.

Czy Maciej Kawulski lubi hejterów? Czy Michał Kita wystąpiłby we "freak fighcie"? Odpowiedzi w załączonym materiale wideo.

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze