Reakcje są podzielone. Już wcześniej, kiedy w moczu pięściarza wykryto kokainę, a on sam zakończył nieoczekiwanie karierę, by po chwili ją wznowić, internauci nie zostawili na nim suchej nigdy. Szydził cały świat. Pięściarz odniósł to chyba do swojego pochodzenia (Irish Traveller - koczownicza grupa etniczna pochodzenia irlandzkiego) i zamieścił w poniedziałek takiego oto tweeta:

 

"Zachowania rasistowskie to w 2016 roku codzienność"

Gdy we wtorek na jaw wyszła jego depresja, obelgi ustąpiły miejsca współczuciu...

 

 
"Tylko tchórze żartują sobie teraz z Tysona Fury'ego. Żaden z nich nie byłby w stanie powiedzieć mu tego w twarz. Choroba psychiczna może przydarzyć się każdemu."

 

 

"Nie zdawałem sobie sprawy, jak wielu ludziom sprawia radość kopanie człowieka, gdy ten już leży na ziemi. Tchórze!"

 

 

"Tony Bellew uważa, że brytyjska opinia publiczna musi okazać Tysonowi Fury'emu tę samą miłość, jaką okazuje innym poszkodowanym sportowcom"

 

 

"Zdumiewa mnie, że ludzie bardziej koncentrują się na kokainie zamiast na depresji. Pomagać, nie karać"

 

 

"Nigdy nie byłem twoim wielkim fanem, ale życzę szybkiego powrotu do zdrowia i liczę na udany powrót do ringu!"