Sebastian Staszewski: Wzrosła w Was wiara, że eliminacje będą należeć do nas? Po Kazachstanie na pewno była chwila zwątpienia.

 

Maciej Rybus: Nie powiedziałbym, że po Kazachstanie wiara w nas opadła. To był wypadek przy pracy. W meczu z Danią byliśmy naładowani i chcieliśmy zmazać plamę z Astany. Mieliśmy trochę problemów w drugiej połowie, ale na szczęście skończyło się zwycięstwem. Teraz myślimy tylko o wtorkowym meczu.

 

Co się dzieje z drugimi połowami reprezentacji Polski? Pierwszą mamy zazwyczaj znakomitą, natomiast drugą gorszą.

 

Ciężko to wytłumaczyć. Na pewno nie chodzi o przygotowanie fizyczne, bo praktycznie większość z nas gra w klubach co trzy dni. Najprawdopodobniej coś się dzieje w sferze mentalnej. Mamy takie momenty przestoju. Musimy nad tym pracować, bo to jest nasz główny mankament. Powinniśmy przez dziewięćdziesiąt minut być skoncentrowani. Jak pokazał mecz w Astanie, teoretycznie słabszy przeciwnik też może to wykorzystać.

 

Robert Lewandowski strzelił trzy gole reprezentacji Danii. Myślisz, że będzie walczył o koronę króla strzelców eliminacji mundialu w Rosji?

 

Mam taką nadzieję. On potrafi w pojedynkę rozstrzygnąć losy spotkania. Mam nadzieję, że powtórzy ten wyczyn we wtorek!

 

Cała rozmowa z Maciejem Rybusem w załączonym materiale wideo.