Rodriguez w ligowym meczu z Eibar nabawił się urazu łydki. Mimo zaleceń lekarzy zawodnik postanowił polecieć na zgrupowanie kadry Kolumbii przed starciami z Paragwajem i Urugwajem w ramach eliminacji mistrzostw świata 2018.

 

W pierwszym spotkaniu 25-latek nie wystąpił i w związku z kontuzją nie został na drugi mecz. Wrócił do Madrytu, aby dokończyć leczenie, tracąc wiele czasu na samych przelotach. Wtedy też zaczęto grozić jemu i jego matce. Po tym, jak Pilar Rubio stanęła w obronie swojego syna w mediach społecznościowych, zaczęła dostawać wiadomości z groźbami.

 

- Napisali, że jesteśmy śmieciami, straszyli nas zdjęciami z bronią, a na dodatek twierdzili, iż przyjdą do naszego domu i nas zabiją – powiedziała matka piłkarza, która zgłosiła całą sprawę na Policję.

 

Za pogróżkami stali hakerzy z grupy ”Legion Holk” poszukiwani m.in. przez FBI. Zajmują się oni atakowaniem sławnych osób, co powinno nieco uspokoić rodzinę 25-latka. Rodriguez przebywa obecnie w Hiszpanii i trenuje indywidualnie. Najprawdopodobniej zdąży wyleczyć uraz przed wtorkowym starciem z Legią Warszawa w Lidze Mistrzów.