- Nasz rywal ma największy budżet na świecie. To najbardziej utytułowana drużyna ostatnich pięciu lat, trzy razy z rzędu wygrywała rozgrywki Champions Cup. Mieli, bądź mają w składzie takie gwiazdy jak Jonny Wilkinson czy Sonny Bill Williams, a więc zdobywcy Pucharu Świata z Anglią oraz Nową Zelandią. To nie dziwne, że sprzedaliśmy na ten mecz wszystkie bilety - dodaje Diamond.

 

W pierwszej kolejce Francuzi, może tylko z siedziby, bo w składzie występuje wielu zawodników różnych narodowości, przegrali u siebie z broniącymi tytułu Saracenami 23:31. Rekiny z kolei uległy walijskiemu Llanelli Scarlets 11:28. Zdaniem Diamonda teraz następuje czas rewanżów, bo jedni i drudzy chcą się odkuć. Nie da się jednak ukryć, że zdecydowanym faworytem jest Tulon. Zespół ten chce zgarnąć zwycięstwo z punktem bonusowym (za cztery i więcej przyłożeń), bowiem do ćwierćfinałów awans uzyskują zwycięzcy grupy oraz trzy najlepsze zespoły z drugich miejsc, a porażka z Saracenami nieco skomplikowała plany drużynie z południa Francji.

 

Dla fanów rugby będzie to okazja do zobaczenia największych gwiazd tego sportu. Tych, którzy wygrywali Puchar Świata ze swoimi reprezentacjami, jest jeszcze kilku prócz wspomnianych na wstępie byłych gwiazd, m.in. Nowozelandczyk Ma'a Nonu oraz Bryan Habana z RPA. Miejsce w wyjściowej piętnastce ma także kilku reprezentantów Francji - Mathieu Bastareaud, Francois Trinh-Duc, Duane Vermeulen, czołowy gracz z Walii (Leigh Halfpenny), Argentyny (Juan Fernandez Lobbe, były zawodnik Sharks) czy Gruzji (Mamuka Gorgodze). Wygląda na to, że skład rozpoczynający mecz zmieni się w jednej trzeciej w porównaniu do zeszłego tygodnia.

 

Trener Sharksów, który niegdyś prowadził reprezentację Rosji, też chce dokonać pięciu zmian w składzie w porównaniu z poprzednim meczem. Zamierza dać szansę m.in. Andrejowi Ostrikowowi, którego poznał na wschodzie Europy. Roszady będą głównie dotyczyć formacji młyna.

 

Lidze francuskiej Tulon zajmuje dopiero czwarte miejsce, w ośmiu spotkaniach zdążył przegrać już trzy razy. W poprzednim sezonie zespół ten został wicemistrzem kraju w finale rozgrywanym ze względu na piłkarskie Euro we Francji aż w Barcelonie (99 tys. kibiców). Jedyny raz w XXI wieku tulończycy sięgali po tytuł w 2014 r., więcej sukcesów mają w Europie niż w rodzimej lidze. Sale Sharks to najstarszy zespół w angielskiej ekstraklasie, występuje w niej 24 sezony i ma jeden tytuł na koncie.

 

Spotkania, które pokażemy w ten weekend w Polsacie Sport Extra:

 

Piątek, 21, października, 20.45, Sale - Toulon, (komentują: IWAŃCZYK, KOPYT)

Sobota, 22 października, 18.30, Saracens - Scarlets, (IWAŃCZYK, LIEDEL)

Niedziela, 23 października, 16.15, Touluse - Wasps, (MAŁOLEPSZY, KOPYT)

Niedziela, 23 października, 18.30, Leicester - Racing, (MAŁOLEPSZY, KOPYT)