Jeden z najlepszych prawoskrzydłowych na świecie otwarcie przyznaje, że mecz z niemieckim Rhein Neckar Loewen to nie jest dla niego spotkanie jak każde inne. - Oczywiście, że to dla mnie szczególny mecz. Zagramy przecież z drużyną z mojego kraju. Zapewniam jednak, że nie będę miał rozdartego serca. Jestem zawodnikiem kieleckiego klubu i zrobię wszystko, aby to Vive wygrało niedzielny mecz – podkreślił Reichmann.

 

Kielecki zespół początek sezonu ma imponujący. Do pewnych zwycięstw w meczach polskiej ekstraklasy zdążył kibiców już przyzwyczaić. Jednak cztery kolejne zwycięstwa w Lidze Mistrzów mają swoją wymowę. Zwłaszcza, że już od dłuższego czasu ekipę prześladują kontuzje. - To prawda, że jest kilku kontuzjowanych zawodników. Ale przecież nie mamy siedmiu, tylko kilkunastu świetnych graczy. Szeroka kadra jest naszym dużym atutem. W meczu z Celje też nie zagraliśmy w pełnym składzie, ale po dobrym meczu odnieśliśmy zwycięstwo. Jak kontuzjowani zawodnicy wrócą do zdrowia będziemy jeszcze mocniejsi – zapewnił prawoskrzydłowy Vive.

 

Rhein Neckar Loewen na razie w LM nie imponuje dyspozycją. Popularne „Lwy” w czterech spotkaniach straciły już trzy punkty, przegrywając na Białorusi z Mieszkowem Brześć i remisując wyjazdowy mecz z Pick Szeged. - Nie patrzymy na ich ostatnie wyniki. To wciąż świetny zespół. Grają twardo w obronie, ich silną bronią są kontrataki. Musimy zagrać niezwykle uważnie w obronie, nie popełniać prostych błędów, to może zadecydować o wyniku najbliższego spotkania – powiedział zawodnik Vive.

 

Mistrzowie Polski po czterech kolejnych zwycięstwach są liderem grupy „B”. Niemiecki szczypiornista jest przekonany, że po najbliższej kolejce sytuacja ta nie ulegnie zmianie. - Rhein Neckar Loewen to bardzo trudny przeciwnik. Ale w Lidze Mistrzów nie ma słabych drużyn. My jednak w ostatnich spotkaniach prezentujemy dobrą dyspozycję i wierzę, że w niedzielę to potwierdzimy – zakończył Tobias Reichmann.

 

Niedzielne spotkanie Vive Tauron Kielce z Rhein Neckar Loewen rozpocznie się w Hali Legionów o godz. 19.30.