Halep po raz trzeci startuje w kończącej sezon imprezie masters. W debiucie dwa lata temu dotarła do finału. Keys to jedna z trzech zawodniczek, które w tej edycji są debiutantkami. Wcześniej tenisistki te zmierzyły się pięciokrotnie i cztery razy lepsza była Rumunka. Rozstrzygnęła na swoją korzyść wszystkie trzy wcześniejsze konfrontacje w tym roku.

 

21-letnia Amerykanka, która niedawno chorowała, słynie z mocnego uderzenia, ale w niedzielę zbyt często oddawała przeciwniczce łatwo punkty. Popełniła 41 niewymuszonych błędów przy 12 po stronie Halep.

 

W drugim niedzielnym spotkaniu Grupy Czerwonej liderka rankingu WTA Niemka polskiego pochodzenia Angelique Kerber zmierzy się ze Słowaczką Dominiką Cibulkovą (7.).

 

Dzień później rozpocznie się rywalizacja w Grupie Białej - broniąca tytułu Radwańska (2.) o godz. 13.30 czasu polskiego zagra z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową (8.), a Hiszpanka Garbine Muguruza (5.) z Czeszką Karoliną Pliskovą (4.).

 

Wśród uczestniczek WTA Finals - tak jak w poprzednim sezonie - nie ma Sereny Williams. Amerykanka drugi raz z rzędu pożegnała się z wielkoszlemowym US Open w półfinale i tym turniejem zakończyła sezon. Dodatkowo jesienią straciła pozycję liderki rankingu WTA. Oficjalnie z gry zrezygnowała z powodu przewlekłej kontuzji ramienia.

 

Wynik meczu Grupy Czerwonej:

 

Simona Halep (Rumunia, 3) - Madison Keys (USA, 6) 6:2, 6:4.