Andrzej Wrona był zawodnikiem PGE Skry Bełchatów w latach 2013-2016, zaś po zmianie środowiska i transfer do warszawskiej Politechniki po raz pierwszy miał okazję zmierzyć się z byłym klubem w ligowej batalii o punkty. Zespół ze stolicy miał dużo pecha, bowiem zagrał naprawdę dobrze i sprawił faworytom wielkie problemy. Ostatecznie nie ugrał jednak nawet seta.
Ze Skrą gra się tak, że jak ma się jakieś swoje szanse i się ich nie wykorzystuje, to nie zdobywa się punktów. Nie takie zespoły jak Politechnika Warszawska przegrywały w Bełchatowie, a nam nikt nie da nagrody za walkę i ładną grę, to nie jest jazda figurowa na lodzie! Ładnie pojechaliśmy nasz program, ale dwa razy się "wywaliliśmy".
Rozczarowania nie krył także szkoleniowiec Politechniki, Jakub Bednaruk.
Fakt, że Skra wywiera presję na przeciwniku było wiadomo wcześniej. Mimo to, nie ugranie nawet seta w Bełchatowie przy tak dobrej grze to z naszej strony kryminał.