O ile poranny, trzeci trening wolny odbył się na suchej nawierzchni, popołudniu w Malezji mocno popadało i czwarta sesja oraz dwie części kwalifikacji upłynęły pod znakiem jazdy po mokrym torze. W takich warunkach jak ryba w wodzie czuł się Dovizioso, który drugą część czasówki rozegrał inaczej niż rywale. Zawodnik Ducati szybko zjechał z toru i przegrzewającą się, miękką deszczówkę zamienił na twardą oponę typu wet. Musiał ją następnie solidnie rozgrzać, ale było warto, bo drugiego Valentino Rossiego wyprzedził aż o ćwierć sekundy, sięgając po swoje drugie pole position w tym roku. Czy w niedzielę zostanie historycznym, dziewiątym w tym sezonie zwycięzcą wyścigu MotoGP? Na mokrym torze jest to możliwe, ale na suchym Włoch nie będzie miał łatwo.

 

Wszystko dlatego, że w trzeciej sesji piekielnie szybki był Maverick Vinales. Zawodnik Suzuki jechał jednak dość nerwowo, podobnie jak drugi rano Marc Marquez, który narzekał na małe problemy z tracącą przyczepność przednią oponą. Dwie kolejne pozycje w porannym treningu zajęli zawodnicy Yamahy. Tym razem Lorenzo minimalnie wyprzedził Rossiego, który jednak o włos pokonał go w kwalifikacji.

 

Zła wiadomość dla zawodników jest taka, że prognozy pogody wciąż są niepewne, a szansa na przelotne opady spora, co może zwiastować spore zamieszanie i kompletnie nieprzewidywalny wyścig. Dobra wiadomość dla kibiców jest jednak jeszcze ważniejsza; czołówka była w sobotę mocno ściśnięta, zarówno na suchym, jak i na mokrym torze. W miejscu, w którym rok temu doświadczyliśmy tak wielu kontrowersji, czeka nas więc najprawdopodobniej kolejna zacięta bitwa.

 

Szybki na suchym Marquez wystartuje z drugiej linii. Obok niego ustawią się Crutchlow i wracający po kontuzji Andrea Iannone. Brytyjczyk zaliczył w sobotę fatalne 31. urodziny, które „świętował” dwukrotnie lądując na deskach, mocno obijając obie dłonie i łamiąc jedną z kości śródręcza. Zwycięzca z Czech i Australii oczywiście ustawi się jednak na starcie, ale w końcu po nim nie spodziewaliście się chyba niczego innego, prawda?

 

Dopiero z trzeciej linii ruszy najszybszy w ten weekend na suchym Maverick Vinales, obok którego ustawią się Aleix Espargaro i Alvaro Bautista. Zawodnik Suzuki liczy, że w niedzielę jednak zabraknie deszczu, bo w takich warunkach nie czuje się tak pewnie, jak na suchym torze.

 

Niezależnie od pogody już w niedzielę możemy poznać mistrza klasy Moto2. Może nim zostać Francuz Johann Zarco, który w sobotę zmiażdżył rywali podczas kwalifikacji. Czy utrzyma tempo mimo ogromnej presji? Już bez presji kwalifikacje Moto3 wygrał świeżo upieczony mistrz tej klasy, Brad Binder, który na ostatnim kółku pogodził walczących o pole position Jorge Navarro i Peco Bagnaię. W najmniejszej klasie znów zapowiadają się wielkie emocje.

 

Rozgrzewki przed Grand Prix Malezji już od 2:40 nad ranem. Wyścigi Moto3, Moto2 i MotoGP odpowiednio o 5:00, 6:20 i 8:00 polskiego, zimowego czasu. Bezpośrednie relacje w Polsacie Sport News i na Polsatsport.pl.