Jedną z największych sensacji środowych meczów był... brak Pierre'a-Emericka Aubameyanga nie tylko w wyjściowym składzie Borussii Dortmund, ale także w szerokiej kadrze! Nic na to nie wskazywało, ale na kilka minut przed starciem Gabończyk "z powodów wewnętrznych" został usunięty i nie zasiadł nawet na ławce rezerwowych. Biorąc pod uwagę, że w razie zwycięstwa ze Sportingiem BVB awansowałaby do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, była to decyzja co najmniej kontrowersyjna.

Mimo wszystko jednak się opłaciła, bo do przerwy wicemistrzowie Niemiec prowadzili 1:0. Ładne dośrodkowanie Matthiasa Gintera wykorzystał zastępujący najlepszego strzelca BVB Adrian Ramos. Wynik do końca spotkania nie uległ zmianie, co oznacza, że Borussia ma już zapewniony awans od kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Łukasz Piszczek wszedł na boisko w 69. minucie.

Cały mecz rozegrał za to Kamil Glik i może być zadowolony, bo jego AS Monaco już do przerwy rozbiło CSKA Moskwa. Francuzi zaaplikowali rywalom trzy gole, a dwa były autorstwa Radamela Falcao. Były to pierwsze trafienia Kolumbijczyka w tych elitarnych rozgrywkach od lutego 2010 roku. 70 minut rozegrał inny reprezentant Polski - Maciej Rybus, który zszedł z boiska w 70. minucie i z wysokości ławki oglądał niespodziewaną bramkę Corentina Tolisso, która dała remis Lyonowi w meczu z Juventusem.


Wyniki środowych meczów 4. kolejki Ligi Mistrzów:

Legia Warszawa - Real Madryt 3:3 (Odjidja-Ofoe 40, Radovic 58, Moulin 83 - Bale 1, Benzema 35, Kovacic 85)
Borussia Dortmund - Sporting 1:0 (Ramos 12)
FC Kopenhaga - Leicester City 0:0
FC Porto - Club Brugge 1:0 (Silva 37)
AS Monaco - CSKA Moskwa 3:0 (Germain 13, Falcao 29, 41)
Tottenham - Bayer Leverkusen 0:1 (Kampl 65)
Juventus - Lyon 1:1 (Higuain 13 [rz.k.] - Tolisso 85)
Sevilla - Dinamo Zagrzeb 4:0 (Vietto 31, Escudero 66, N'Zonzi 80, Ben Yedder 87)