Co się stało przez tydzień, trudno powiedzieć, bo tak słabej kolejki w wykonaniu polskich reprezentantów nie pamiętam od lat 70-tych. Ta trzynasta kolejka okazała się pechowa, żeby nie mówić o ,,czarnej kolejce’’. Z sześciu naszych reprezentantów żaden nie wszedł w podstawowej jedenastce. Wszyscy, solidarnie, usiedli na ławce rezerwowych. Tylko dwom można przyznać okoliczności łagodzące. Kamil Glik ,,odpoczął’’ za żółte kartki. Jego zespół zmiażdżył Nancy 6:0 i wydaje się być jedynym rywalem dla faworyta Ligue 1 Paris-Saint-Germain, które rozniosło na Parc des Princes zespół Kamila Grosickiego, piąta drużynę Ligue 1, Stade Rennes 4:0.

Grosicki zagrał ostatnie 35 minut, miał pecha bo był to popisowy okres gry podopiecznych Unaia Emery’ego. Kamil się starał, ale piłki jakoś do niego nie dochodziły, cały zespół z Roazhon Park był zepchnięty na swoja połowę. Powód : tak grającego PSG dawno nie widziano. Szkoda, że kolejny raz szansy, chociażby gry kilku minut nie otrzymał Grzegorz Krychowiak. Optymistyczne są jednak pomeczowe deklaracje jego trenera, kiedy zapytano go o przyszłość polskiego pomocnika : ,,Dzisiaj Krychowiak nie grał, ale będzie nam potrzebny’’ – może trener PSG da zagrać.


Polakowi w meczu z Arsenalem, w rewanżowym meczu Champions League ? Warto jednak by otoczenie podstawowego zawodnika reprezentacji Polski zastanowiło się nad przyszłością uzdolnionego piłkarza. Wydaje mi się, że konkurencja w PSG jest zbyt duża. Przecież kłopoty z grą już mieli lub maja tacy zawodnicy jak Veratti, Motta, Matuidi, a szczególnie Hatem Ben Arfa, który nie wiadomo czy wytrzyma jeszcze długo trudną dla siebie sytuację?


Krychowiak powinien się postarać o wypożyczenie, najlepiej do Anglii, gdzie miałby większe pole do popisu. Zarabiać 5-6 milionów w skali rocznej to nie wszystko. Znając charakter Grzegorza jestem przekonany że szybko by się odnalazł w nowym otoczeniu, na czym by skorzystała kadra Nawałki. Jego postawa w meczach z Dania i Armenia nakazuje podjęcia szybkich decyzji. Zimowe mercato już blisko i trzeba ta okazje wykorzystać.

Igor Lewczuk zbierał ostatnio dobre noty i miał pewne miejsce w Girondins de Bordeaux, stąd dziwi decyzja trenera Gourveneca, który zostawił Polaka na ławce przez 90 w meczu z Lorient. Ale o jego przyszłość jestem spokojny bo to zawodnik, na którego zawsze można liczyć.

Po dobrym, 70-cio minutowym, występie w meczu Olympique Lyon –Juventus Turyn, o ogromnym pechu może mówić Maciej Rybus, któremu uraz kolana (więzadła)  uniemożliwił grę w meczu z Bastia. Na pewno Rybus z ostatnich meczów przydałby się kadrze Nawałce, bo w Lyonie stopniowo zdobywa uznanie i staje sie pewniakiem na lewej pomocy.

O wyczynie 21-letniego Mariusza Stępińskiego już pisaliśmy. Wszedł z ławki w 75 minucie i uratował remis dla Nantes (zTuluzą 1:1) i lad na trybunach La Beaujoire bo w razie kolejnej porażki zanosiło się na chwile grozy. Tylko Stępiński wie jak znalazł drogę do bramki, bo kąt był bardzo trudny.

Mam nadzieje ze mecz z Rumunia poprawi nastroje wśród naszych przedstawicieli w Ligue 1 i wszystko wróci do normy po ich powrocie nad Sekwanę i Loarę.