Piłka nożna

Czerwone maki na Wembley, czyli Brytyjczycy...

Derbowe spotkanie zgodnie z przewidywaniami było bardzo intensywne, ale od pierwszych minut dobrych sytuacji było jak na lekarstwo. Tak naprawdę pierwsza groźna akcja pod bramką gości ze Szkocji zakończyła się dla nich nieszczęśliwie, a dobre dośrodkowanie Kyle'a Walkera wykorzystał Daniel Sturridge. Po skutecznej główce gracza Liverpoolu mogliśmy więc zobaczyć efektowny taniec w wykonaniu nietuzinkowego napastnika.

 

Anglicy prowadzili grę, ale to Szkoci stwarzali groźniejsze sytuacje. Nie przekładało się to jednak na gole, które w drugiej połowie ponownie strzelili gospodarze. Już pięć minut po przerwie wynik na 2:0 podwyższył Adam Lallana, a już w 61. minucie rezultat ustalił Gary Cahill. Brytyjczycy z Północy nie podnieśli się już z łopatek i Anglicy w spokoju dowieźli trzybramkowe prowadzenie do końca spotkania.

 

Anglia jest liderem grupy F z 10 punktami na koncie. Druga jest Słowenia (8), a Szkocja zajmuje 5. lokatę z czterema "oczkami".

 

Anglia - Szkocja 3:0 (1:0)

Bramki: Daniel Sturridge (24), Adam Lallana (50), Gary Cahill (61)

 

Anglia: Hart - Walker, Cahill, Stones, Rose - Dier, Henderson - Sterling, Rooney, Lallana - Sturridge (74' Vardy)

 

Szkocja: Gordon - Anya (78' Paterson), Berra, Hanley, Wallace - Fletcher, Brown - Morrison (67' McArthur), Forrest, Snodgrass (82' Richtie) - Griffiths