Wichniarek: Afera alkoholowa scaliła kadrę

Piłka nożna

- Na początku tych eliminacji nasza gra wyglądało nieco gorzej. Ponadto, gdy kadrze przestało iść, na jaw wyszła afera alkoholowa. Moim zdaniem okazała się ona dobra dla kadry, gdyż od nowa scaliła zespół - powiedział Mateuszowi Borkowi w Cafe Futbol Artur Wichniarek.

Mateusz Borek: Z czego wynika twoim zdaniem powrót naszej reprezentacji do formy prezentowanej w eliminacjach do Euro 2016?

Artur Wichniarek: Po sukcesie na mistrzostwach w zespole nastąpiło lekkie rozluźnienie. Na początku tych eliminacji nasza gra wyglądało nieco gorzej. Ponadto, gdy kadrze przestało iść, na jaw wyszła afera alkoholowa. Moim zdaniem okazała się ona dobra dla kadry, gdyż od nowa scaliła zespół. Według mnie to dobrze, że trener dał kolejną szanse wszystkim zawodnikom. W starciu z Rumunią widać było, że piłkarze chcą odbudować zaufanie u szkoleniowca oraz u wszystkich kibiców. Dzięki temu meczowi reprezentacja wróciła na właściwe tory i pokazał na co stać tę kadrę.

Kto cię zachwycił w naszej kadrze, a kogo stać na jeszcze więcej?

Na pewno Łukasz Piszczek, z którym rozmawiałem chwilę po meczu. Ponadto Robert Lewandowski, który jest klasą samą dla siebie. Ponadto coraz lepiej zaczyna funkcjonować w kadrze Piotr Zieliński. Natomiast na więcej stać Grzegorza Krychowiaka. Widać u niego brak regularnej gry w PSG.

Wyobrażałeś sobie, że Kamil Grosicki jest w stanie minąć 4-5 rywali i zdobyć potem bramkę?

Każdy liczył na jego szybkość i drybling, ale na skrzydle. Tymczasem Grosik zszedł do środka i popisał się fantastyczną akcją. Nie można jednak zapominać o czarnej robocie, którą przy tym trafieniu wykonał Robert Lewandowski.

 

Cała rozmowa z Arturem Wichniarkiem w załączonym materiale wideo.

BC, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze