To stało się w 76. minucie meczu. Dżeko wbiegał na pełnej szybkości w pole karne, ale w ostatniej chwili odskoczyła mu piłka. Gdy tylko opuścił grecką szesnastkę, sytuację wykorzystał Sokratis, który bezpardonowo Bośniaka sfaulował. Potem szybko chciał zabrać piłkę, ale nim mu się udało, był już bez spodenek...

 

To naprawdę dziwna sytuacja. Edin Dżeko dwoma sprawnymi pociągnięciami sprawił, że Grek mógł się przez chwilę poczuć, jak Jakub Kosecki w pamiętnym meczu z Ukrainą.

Wywiązała się awantura. Do Bośniaka w mig doskoczyli koledzy Papastathopoulosa. Nie skończyło się jednak tylko na przepychankach - wkrótce włączyli się też kibice, którzy zaczęli wrzucać na boisko różnej maści przedmioty. Wszystko trwało dobrych kilka minut, a za uchem Dżeko nagle pojawiła się krew...

Ostatecznie sędzia pokazał dwie żółte i dwie czerwone kartki. Z boiska został usunięty rzecz jasna Dżeko, ale też niespodziewanie Kyriakos Papadopoulos, który - jak pokazały powtórki - uderzył w międzyczasie rywala "z byka".

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.

PS

Oglądając wyczyny Dżeko, od razu przypomniało nam się to: