Poprzedni mecz między tymi drużynami odbył się ponad trzy lata temu. Wówczas górą była Dania, wygrywając 3:0. Przed wtorkowym spotkaniem trudno było jednoznacznie wskazać faworyta. W ostatnim czasie lepiej spisywali się Duńczycy, którzy w czwartej rundzie eliminacji do mistrzostw świata 2018 rozbili Kazachstan aż 4:1. Drużynę dowodzoną przez Age Hareidę cechuje również bezkompromisowość. Od początku kariery norweskiego szkoleniowca w reprezentacji Danii, jego zespół w ośmiu meczach nie zremisował ani razu.

 

Mecz zaczął się spokojnie. Zawodnicy z początku nie starali się narzucić zbyt wysokiego tempa, jednak już w ósmej minucie nastąpiło przełamanie. Z odległości około trzydziestu metrów na bramkę Duńczyków huknął Antonin Barak. Piłkę musnął jeszcze obrońca rywali, ale i tak wpadła ona do bramki. Czesi wyszli więc na prowadzenie w pięknym stylu. W 20. minucie przed szansą stanęli goście, którzy do tej pory mieli problem z przedostaniem się pod pole karne gospodarzy. Z dystansu siedmiu metrów główkował Daniel Wass, jednak piłka przeleciała obok bramki. W 35. minucie nasi południowi sąsiedzi mogli podwyższyć rezultat, ale główkujący Milan Škoda fatalnie przestrzelił. Cztery minuty później Duńczykom udało się wyrównać. Dośrodkowanie z rzutu rożnego przedłużył Simon Kjaer, a Nicolai Jörgensenowi pozostało tylko dołożyć stopę. Do końca pierwszej odsłony przeważali Czesi, którzy również przed stratą bramki byli stroną dominującą.

 

Druga połowa również charakteryzowała się powolnym rozgrywaniem piłki. Inicjatywa nadal należała do Czechów. W 58. minucie po strzale Jaromira Zmrhala piłka odbiła się od słupka. Minutę później bramkarz reprezentacji Danii odbił strzał Jana Kopicia, jednak nikomu nie udało się skierować bezpańskiej piłki do bramki. W 65. minucie powinno być 2:1. W sytuacji sam na sam znalazł się Petr Mares. Piłkę po jego strzale odbił Frederik Rönnow, ale ta nadal toczyła się w kierunku bramki. Sprzed linii zdołał ją wybić duński obrońca. Futbolówka spadła pod nogi Michala Krmencika, ale ten z kilku metrów uderzył obok słupka. Do końca meczu żadna z drużyn nie oddała już ani jednego groźnego strzału i mecz zakończył się remisem.    

   

Czechy - Dania 1:1 (1:1)

Bramki: Antonin Barak 8 - Nicolai Jörgensen 39. 

 

Czechy: Tomas Koubek (46 Jiri Pavlenka), Marek Suchy, Daniel Pudil, Theodor Gebre Selassie (66 Pavel Kaderábek), Tomás Kalas, Borek Dockal, Jan Kopic, Jaromir Zmrhal (66 Tomas Soucek), Jan Sykora (46 Petr Mares), Antonin Barak (80 Lukas Droppa), Milan Škoda (46 Michal Krmencik)

  

Dania: Frederik Rönnow, Jens Stryger Larsen, Simon Kjaer (78 Peter Ankersen), Mathias Joergensen, Andreas Bjelland (46 Jannik Vestergaard), Riza Durmisi, Mike Jensen, Lasse Schöne, Daniel Wass (66 Lucas Andersen), Viktor Fischer, Nicolai Jörgensen (46 Christian Gytkjaer)