Fogiel z Paryża: Obraniak to 15. Polak w Auxerre

Piłka nożna
Fogiel z Paryża: Obraniak to 15. Polak w Auxerre
fot. PAP

Podobał mi się piłkarz Ludovic Obraniak. Poznałem go jako 19-latka, kiedy grał w II-ligowym wtedy FC Metz. Nie zawahałem się ani chwili, kiedy Carlo Molinari, ówczesny prezes FC Metz, poprosił mnie, aby pomóc Ludovicovi w zdobyciu polskich dokumentów, ktore pozwoliłyby mu ubiegać się o grę w reprezentacji Polski.

To było jego wielkie marzenie. Miał spory talent i świetną lewą nogę - to mogło się podobać. Szybko przeszedł z Metz do Lille, gdzie pod fachowym okiem renomowanego dzisiaj Rudi Garcii, robil piorunujące postępy. Bardzo szybko zrobiło się o nim głośno. Nie ukrywam, że stałem się jego wielkim zwolennikiem. Byłem przekonany, że taki zawodnik jest polskiej kadrze potrzebny. Świetnie rozgrywał piłkę, a lewą nogą, jak to się kiedyś mówiło, "wiązał krawaty".

Formalności naturalizacyjne przebiegły bez większych przeszkód i stosunkowo szybko. Zadebiutował w meczu Polska - Grecja w Bydgoszczy, strzelając od razu dwa gole. Stał się wielką nadzieją polskich kibiców. Porażka na Euro 2012 była nie tylko porażką Smudy, ale i Obraniaka.

Swój ogromny talent rozmienił na drobne. Okazało się, że miał niełatwy charakter. Trudno było mu się zintegrować z drużyną. Robił mało wysiłków w nauce języka polskiego. Był trudno dostępny - zamiast robić pierwszy krok, lubował się w samotności.

Z Lille przeszedł do Bordeaux, gdzie rozegrał również kilka bardzo dobrych spotkań. Miał świetną prasę i śmiało mógł marzyć o kontynuacji gry z białym orzełkiem na persi. Głównym jego faux-pas był transfer do Werderu Brema, gdzie napotkał na ogromne trudności i niełatwo było mu się zaaklimatyzować. Po prostu nie był stworzony do niemieckiej piłki.

W reprezentacji Polski rozegrał w sumie 34 mecze i zdobył sześć bramek. To przyzwoite osiągnięcie. Jeszcze niedawno zdobył Puchar Izraela z Maccabi Hajfa. Po odpadnięciu w pierwszej rundzie Ligi Europy, za polubownym porozumieniem stron zerwał jednak umowę. Od sierpnia był wolnym zawodnikiem.

Szkoda, że nie skorzystał na tym żaden polski klub. Nie zglosił się nawet żaden klub z Ligue 1. Z Ludovikiem łatwo się nie rozmawia i na pewno jego wymagania finansowne dla wielu klubów byłyny nie do przyjęcia. Marzył o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych i grze w MLS. Tam byłoby mu na pewno łatwiej zarobić na życie.

Nie chciał jednak czekać do grudnia i przyjął propozycję AJ Auxerre, ostatniej drużyny francuskiej Ligue 2... 10 listopada Obraniak skończył 32 lata, a kontrakt podpisał do 2018 roku. Stał się tym samym 15. Polakiem w Auxerre. Czy pójdzie w ślady Mariana Szei, Pawła Janasa, Andrzeja Szarmacha, Waldemara Matysika, czy jeszcze niedawno strzelającego gole w Lidze Mistrzów Ireneusza Jelenia, to się dopiero okaże.

Jednak pewna tradycja zobowiązuje. Obraniak nie może przynieść wstydu biało-czerwonym barwom.

Dzisiejsze AJA nie ma już nic wspólnego z klubem, który zdobywał mistrzostwo Francji i cztery krajowe puchary. W 1997 roku klub dotarł nawet do ćwierfinalu Champions League. Nie ma już w klubie legendarnego trenera Guya Rouxa - obecnie 60 proc. akcji jest w posiadaniu Chińczyków. Może to wlaśnie te argumenty przekonały Ludovica, aby przeprowadzić się nad rzekę Yonne?

W wywiadzie udzielonym "l’Yonne Republicaine" Obraniak wyraźnie podkreśla, że nie przyjechał na piłkarską emeryturę:

"Wyczułem w pierwszych rozmowach, że działacze bardzo mnie chcą. Przedstawili mi cele i ambicje klubu - to również mi się spodobało i zdecydowałem się podjąć to wyzwanie po tygodniowym namyśle. Dla mnie Auxerre to klub o wielkich tradycjach. Ceniony i respektowany. W tej chwili, jak każdy inny klub, przeżywa okres turbulencji. Jestem kimś inteligentnym i gdybym nie wierzył w projekt i wyzwanie, nie byłoby mnie dzisiaj w tym klubie. Kadra to mieszanka piłkarzy dojrzałych i młodych. Jestem przekonany, że szybko poprawimy naszą pozycję w lidze.".

Przypomnijmy, że Auxerre po 14 meczach liczy 10 punktów i zajmuje ostatnie miejsce. Ma tylko punkt straty do zajmującego 17. miejsce Orleanu.

Obraniak zadebiutował w ostatnią niedzielę w 7. kolejce Pucharu Francji. Zaliczył jedną asystę, a Auxerre wygrało na wyjeździe z szóstoligowym Saint-Sernin-du Bois 4-1.

Nowy klub, nowe wyzwanie, oby nie kolejne rozczarowanie.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze