W finałach wielkich szlemów w tym roku obaj tenisiści mierzyli się już dwukrotnie. Oba pojedynki wygrał Serb. Najpierw w Australian Open, a następnie podczas Roland Garros. Miał jeszcze okazję na zwycięstwo w US Open, ale w ostatnim starciu turnieju uległ Stanowi Wawrince. W Londynie Djoković idzie, jak burza. Grupowe starcia zakończył ze stratą zaledwie jednego seta. W półfinale bez większych problemów ograł Keia Nishikoriego. Serb przez większość roku był liderem rankingu ATP, lecz ostatnio stracił to miejsce na rzecz Brytyjczyka. Ewentualne zwycięstwo w Londynie zapewni mu powrót na szczyt zestawienia.

 

Murray w tym sezonie swój największy sukces osiągnął na Wimbledonie, gdzie w finale ograł Milosa Raonicia. Czarnogórzec był również jego rywalem w półfinale turnieju ATP World Tour Finals. Ich sobotnie starcie trwało aż ponad trzy i pół godziny. Wcześniej wygrał wszystkie mecze w grupie. Szkot i tak już dokonał czegoś wielkiego, gdyż został pierwszym liderem rankingu ATP pochodzącym z Wielkiej Brytanii. Będzie to już 35. pojedynek obu tenisistów. Dotychczas 24 razy lepszy był Djoković, a 10-krotnie wygrywał Murray.

 

Transmisja finałowego meczu ATP World Tour Finals Andy Murray – Novak Djoković od godziny 19.00 w Polsacie Sport Extra.