Walka Artura Sowińskiego (17-7-2NC, 6 KO, 6 SUB) z Marcinem Wrzoskiem (11-3, 4 KO, 3 SUB) w końcu dojdzie do skutku - będzie jedną z trzech mistrzowskich na gali KSW 37 w krakowskiej Tauron Arenie. Obaj zawodnicy są pewni siebie, lecz trzeciego grudnia mistrz będzie tylko jeden. Jakie są więc mocne strony jednego i drugiego? Ocenili oni sami!

Marcin Wrzosek o sobie:

Moim atutem będzie wydolność i szybkość. Będę w tym górował nad Arturem.

Marcin Wrzosek o Arturze Sowińskim:

Brak wydolności w trzeciej rundzie. Jego atutem jest nieco większy zasięg ramion niż mój, ale pracujemy nad tym, by nie było to większym problemem.

Artur Sowiński o Marcinie Wrzosku:

Jest zawodnikiem o bardzo dobrej wydolności, więc moim głównym celem było poprawienie kondycji, by utrzymać pressing przez trzy rundy. Marcin walczy lepiej w trzeciej rundzie niż na początku starcia.

Artur Sowiński o sobie:

O kondycję jestem jednak spokojny. Postawiliśmy na obronę przed obaleniami i walkę w parterze z pleców. Podejrzewamy, że Marcin będzie chciał obaleniem zaakcentować rundę, ponieważ na ostatnie trzy walki moje przegrane rundy były skutkiem sprowadzenia lub mojego upadku, kiedy rywal na mnie przeleżał. Nie trzeba być geniuszem taktyki, by to wychwycić. Jego plan jest więc oczywisty.

Cała analiza w załączonym materiale wideo.