Kapitan Arki Gdynia, która w niedzielę przegrała z Termaliką 1:3, w 38. minucie meczu dwoma wyprostowanymi nogami zaatakował Patryka Fryca. Decyzja sędziego Łukasza Bednarka mogła być tylko jedna - czerwona kartka.
Przewinienie Słowaka było na tyle poważne, że specjalnie w jego sprawie w czwartek popołudniu zebrała się Komisja Ligi. Bożok, który również pojawił się na posiedzeniu, usłyszał wyrok czterech meczów zawieszenia. 32-latek kolejny mecz w Ekstraklasie zagra więc dopiero w lutym - przeciwko Legii Warszawa.
Sam zainteresowany wyraził skruchę, a dzień po meczu zadzownił do Patryka Fryca z przeprosinami.

