Miliard euro zysków menedżerów piłkarskich!

Piłka nożna
Miliard euro zysków menedżerów piłkarskich!
fot.PAP/EPA
Jorge Mendes (menadżer m.in. Cristiano Ronaldo oraz Diego Costy.

W ciągu niespełna czterech lat proporcje na rynku piłkarskim zachwiały się – dziś wygląda na to, że powoli władzę nad światowym futbolem przejmują pośrednicy, agenci, czy po prostu menedżerowie, którzy kasują miliony i miliony złotych, dolarów, czy euro na rozwiązywaniu i podpisywaniu kontraktów. Najnowszy raport FIFA nie pozostawia złudzeń – zyski wynoszą nawet ponad 350 milionów rocznie.

Dzięki wymogom światowej federacji i systemowi kontroli rynku transferowego (Transfer Matching System) możemy śledzić los setek milionów euro, które przelewane są między poszczególnymi klubami i po części trafiają także na konta pośredników. Jeszcze kilkanaście lat temu przejście piłkarza z jednego klubu do innego negocjowali prezesi, albo dyrektorzy sportowi zainteresowanych podmiotów. Dziś we wszystko wtrącają się agenci piłkarzy, którzy negocjują nie tylko warunki transferu, ale przede wszystkim wynagrodzenie piłkarza, kwoty odstępnego oraz oczywiście ich prowizji.

W najnowszym raporcie FIFA podano kwoty, które dotyczą okresu od 1 stycznia 2013 roku do 20 listopada 2016. Wynika z nich, że wzrost zarobków menedżerów piłkarskich wynosi nawet do 34 procent. Większość sum przelewanych jest z kont klubów na Starym Kontynencie. Aż 98% transakcji obejmuje właśnie Europę. To tutaj na prowizje agentów wydano 1 miliard i 77 milionów euro!

W 2013 roku suma ta wynosiła „tylko” 218 milionów. Rok później wzrosła do 238, a w 2015 roku do 274 milionów euro. W tym roku pośrednicy zarobili aż 368 milionów. Łącznie daje to ponad miliard euro.

Najwięcej na rynku wydają Anglicy i Włosi. Razem kluby z tych dwóch państw poniosły koszty rzędu 58 procent całości. Z czego na Wyspach Brytyjskich wydano już ponad 380 milionów, a w Italii ponad 250 milionów. Na kolejnych miejscach uplasowali się Niemcy – 95,9 mln, Portugalczycy – 92,3, Hiszpanie – 90,1 i Francuzi – 28,5 mln euro.

Co ciekawe coraz częściej zdarza się, że zarówno klub, który kupuje, jak piłkarza reprezentuje ta sama osoba. Czyli de facto jest przedstawicielem dwóch z trzech zainteresowanych stron. Tak było już w 1291 przypadkach. W 238 transakcjach menedżer reprezentował piłkarza i klub, który sprzedawał, a w 105... agent piłkarski negocjował jako pośrednik wszystkich trzech stron! Konflikt interesów? Łącznie w badanym okresie przeprowadzono 10875 transakcji, z czego w 2013 roku były to tylko 726 transferów.

Wygląda na to, że jest nowy wymarzony zawód – menedżer piłkarski.

Marcin Lepa, Polsat Sport, fifa.com

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze