Wcześniej podopieczne trenera Leszka Krowickiego pokonały znacznie niżej notowane ekipy Japonii (32:17) i Argentyny (31:28). W meczu o trzecią lokatę Japonia wygrała z Argentyną 23:19.

 

Po dwóch pewnych zwycięstwach nad Japonią i Argentyną dopiero spotkanie z Hiszpankami, które w dorobku mają m.in. brązowy medal olimpijski z Londynu oraz mistrzostw świata 2011 i dwa srebra mistrzostw Europy (2008, 2014), było prawdziwym sprawdzianem umiejętności polskiego zespołu przed rozpoczynającymi się 4 grudnia w Szwecji ME 2016. O ile pierwsza część gry mogła napawać optymizmem, o tyle końcówka już nie tak bardzo.

 

Udana była pierwsza połowa. Polki popełniały znacznie mniej błędów od rywalek, a w ich bramce efektownymi interwencjami przed przerwą popisywała się Weronika Gawlik, która m.in. obroniła rzut karny. W ataku kilka udanych akcji rozegrała Joanna Drabik oraz Kinga Achruk, po której dwóch golach biało-czerwone objęły trzybramkowe prowadzenie już w 10. minucie (5:2). Tę przewagę podopiecznym Krowickiego udało się utrzymać, pomimo niewykorzystanych dwóch karnych, do końca tej części gry.

 

Po przerwie ekipa gospodarzy szybko odrobiła straty. W 37. min wyrównała na 13:13. Polki jeszcze nie oddały prowadzenia, głównie dzięki udanym rzutom Marty Gęgi, która była wyróżniającą się zawodniczką w drugiej połowie.

 

Jednak od stanu 16:14 w 39. min biało-czerwone straciły cztery gole z rzędu i to Hiszpanki objęły prowadzenie. Jeszcze w 49. min po piątym trafieniu Gęgi był remis 18:18, lecz w następnej akcji Kinga Grzyb nie wykorzystała sytuacji sam na sam ze świetnie dysponowaną bramkarką hiszpańską Silvią Navarro. Do końca spotkania gole zdobywały już tylko rywalki.

 

Hiszpania - Polska 22:18 (8:11)

 

Polska: Adrianna Płaczek, Weronika Gawlik – Joanna Drabik 2, Agnieszka Kowalska 1, Monika Kobylińska 2, Katarzyna Janiszewska, Joanna Kozłowska 1, Kamila Szczecina, Patrycja Królikowska 3, Kinga Grzyb 1, Ewa Andrzejewska, Natalia Nosek, Marta Gęga 5, Emilia Galińska, Kinga Achruk 2, Alina Wojtas 1, Aleksandra Rosiak