W jednym z wywiadów Tite (wł. Adenor Leonardo Bacchi) mówi wprost, że problemy prawne piłkarza mogą znacznie skomplikować sytuację w kadrze Brazylii.

 

"Jest kłamstwem stwierdzenie, że Neymar przychodzi na trening i wszystkie swoje problemy zostawia poza boiskiem. On o tym cały czas myśli, a to się przekłada na jego dyspozycję. Boję się, jak sobie z tym poradzi" - powiedział szkoleniowiec.

 

W połowie ubiegłego tygodnia prokurator krajowy Hiszpanii wystąpił o dwa lata więzienia dla Neymara i pięć lat dla byłego prezesa Barcelony Sandro Rosella za oszustwa podatkowe. Dodatkowo prokuratura chce ukarania brazylijskiego piłkarza grzywną w wysokości 10 mln euro.

 

Obu oskarżonym stawia się zarzuty w związku z nieprawidłowościami, do jakich miało dojść przy transferze Neymara z Santosu do Barcelony. Prokuratura twierdzi, że jest w stanie udowodnić próbę oszukania w latach 2011-13 hiszpańskiego fiskusa, któremu nie przekazano należności finansowych wynikających z podpisania kontraktów. Ujawniane kwoty transferowe były znacznie zaniżane, przez co stawki opodatkowania także nie odpowiadały rzeczywistym kosztom.

 

W połowie października 2016 Neymar podpisał nowy kontrakt z klubem. Umowa, która ma obowiązywać do końca sezonu 2020/21 przewiduje, że Brazylijczyk będzie rocznie zarabiał 32,4 mln euro brutto, do tego dojdą kontrakty reklamowe, których wysokości - ze względu na tajemnicę handlową - nie ma obowiązku ujawniania publicznie.