Trener Zinedine Zidane postanowił oszczędzać swoje największe gwiazdy na czele z Cristiano Ronaldo, dlatego szanse dostali między innymi Alvaro Tejero, Mariano czy Martin Odegaard. Tym bardziej, że pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem "Królewskich" 7:1.

 

Dublerzy nie zawiedli. Kibice na Estadio Santiago Bernabeu już w 23. sekundzie cieszyli się z gola, gdy na listę strzelców wpisał się wspomniany Mariano. Jak się okazało, było to najszybsze trafienie za kadencji Zidane'a. Gospodarze rozkręcali się z minuty na minutę i jeszcze w pierwszej połowie zdobyli kolejne dwie bramki.

 

Kiedy wydawało się, że nic nie zaskoczy "Królewskich", goście zmniejszyli rozmiary porażki. W 45. minucie Yeray Gonzalez dopadł do piłki na przedpolu i pokonał Kiko Casillę potężnym uderzeniem w lewy górny róg bramki.

 

Tuż po przerwie na boisku pojawił się najstarszy syn "Zizou" Enzo Zidane, dla którego był to debiut w pierwszej drużynie Realu Madryt. Kilkanaście minut później obaj Francuzi oszaleli z radości, bo 21-latek posłał piłkę do siatki! Pierwszy mecz, pierwszy gol... Debiut-marzenie!

 

Bohaterem numer jeden tego spotkania został jednak Mariano. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry skompletował hattricka. Sto dwadzieścia sekund później goście pogrążyli się jeszcze bardziej za sprawą Cesara Morgado, który skierował piłkę do własnej siatki.

 

Real Madryt w dwumeczu strzelił więc trzynaście goli. To robi wrażenie!

 

Real Madryt - Cultural y Deportiva Leonesa 6:1 (3:1)

Bramki: Mariano 1, 42, 88, James Rodiguez 23, Enzo Zidane 63, Cesar Morgado 90 (s) - Yeray Gonzalez 45