Trener Gassijewa: Murat to wyjątkowy talent. Jak GGG

Sporty walki
Trener Gassijewa: Murat to wyjątkowy talent. Jak GGG
fot.P.Garczarczyk

U mnie w gymie jest jedna, ale bardzo ważna dla mnie zasada – oczekuję o wszystkich pięściarzy agresji, chęci nokautowania, a nie taktycznego „pykania”, bo to mnie jako trenera nie interesuje. Wszyscy to wiedzą. Siła ciosu – którą można wyćwiczyć – pozwala później na robienie w ringu innych rzeczy. Siła ciosu GGG czy Murata sprawia, że rywale walczą na ich warunkach” – mówi w rozmowie z Polsatsport.pl jeden z najbardziej cenionych szkoleniowców globu Abel Sanchez.

Już w sobotę w Moskwie, trenowany przez niego Murat Gassijew (23-0, 17 KO) zmierzy się z mistrzem świata WBA/IBF Denisem Lebiediewem (31-2, 22 KO).

 

Uśmiechnięty Abel Sanchez nie wróży niczego dobrego Lebiediewowi. Ale poważnie:  jesteś bardzo pewny, że w sobotę w Moskwie będziesz mial kolejnego mistrza świata, Murata Gassijewa. Skąd ta pewność?

 

Abel Sanchez: Pamiętasz, jak mówiłem ci trzy lata temu w Foxwoods, kiedy Gołowkin walczył z Macklinem, że nie mam  wątpliwości, jak to się skończy? Podobnie jest teraz. Czasami są takie wyjątkowe talenty jak Murat. Wiem, że mamy przed sobą trudną walkę, na pewno trudniejszą niż miał wtedy GGG, ale Murat jest gotowy na to wyzwanie. Będzie mistrzem świata.

 

Czyli nie ma sensu zwracanie uwagi na fakt, że Gassijew ma tylko 23 lata? Nikt nikogo tutaj nie wypycha na siłę do walki o pas...

 

Absolutnie nie. To jeden z tych talentów – a to widziałem, jeśli chodzi o charakter, od pierwszego dnia – które bardzo szybko się rozwijają. Tak też się stało, a niejako przy okazji pojawiła się szansa walczenia o tytuł z pozycji obowiązkowego pretendenta... przed którym nie można uciekać. Muszą to zaznaczyć – dla mnie bardzo ważny jest fakt, że Murat jest psychicznie  gotowy na takie wyzwanie. Fizycznie był już od dawna.

 

Czternaście lat starszy Denis Lebiediew, czternaście lat więcej doświadczenia na mistrzowskim poziomie. Miałeś jakieś specjalne sesje psychologiczne z Muratem, żeby tym się  nie przejmował?

 

Nie wierzę w takie rzeczy. Moja lekcja psychologiczna to wystawianie go do sparingów z doświadczonymi, bardzo dobrymi rywalami. Ostre testy. Sparował z Chrisem Arreolą, Dominicem Breazeale, Geraldem Washingtonem, Charlesem Martinem, Ruizem Jr – z ciężkimi, którzy byli w walkach o mistrzostwo świata.

 

Arreola powiedział później w wywiadzie, że nikt go jeszcze tak mocno nie trafił jak Murat. Także paru innych z wymienionych przez Ciebie pięściarzy, kończyło sparingi po kilku rundach...

 

Tak było, to nie są treningowe opowieści. To były testy na których Gassijew wypadł bardzo dobrze, więc o mentalną stronę walki w Moskwie się nie boję. Lebiediew to bardzo dobry pięściarz, ale nadchodzi czas Murata. Udowodnimy to na ringu.

 

Kiedy pojawia się temat Gassijewa, wszyscy koncentrują się na sile jego ciosu. Czego nie zauważamy, podobnie jak wielu nie zauważa, że nokauty Gołowkina wynikają z jego umiejętności pięściarskich?

 

Oczywiście, że  tak jest, choć nie mogę porównywać GGG do Murata, choćby ze względu na amatorską przeszłość tego pierwszego. U mnie w gymie jest jedna bardzo ważna dla mnie  zasada – ja oczekuję o wszystkich moich pięściarzy agresji, chęci nokautowania, a nie taktycznego „pykania”.  Wszyscy to wiedzą. Siła ciosu – którą można wyćwiczyć – pozwala później na robienie w ringu innych rzeczy. Siła ciosu GGG czy Murata sprawia, że rywale walczą na ich warunkach.

 

Czy walka Lebiediew  kontra Gassijew jest kolejnym krokiem do wprowadzenia na stałe walk pięściarzy kategorii junior ciężkiej na amerykański rynek telewizyjny?  Krzysztof Głowacki na PBC i NBC, teraz Oleksandr Usyk na HBO.

 

Ci cruiserzy, których teraz widzimy, to jak waga średnia – mają siłę, połączona z szybkością. To nie jacyś przerobieni z konieczności zawodnicy z wagi półciężkiej, którym przybyło parę kilogramów.  Wielu z nich – wiem to z doświadczenia – mogłoby z powodzeniem rywalizować z wagą ciężką.  To jeden z powodów, dla których bardzo chciałbym najlepszych z nich widzieć w amerykańskiej TV.  Bo na to zasługują.

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze