Fogiel z Paryża: Unai Emery pod presją. PSG w depresji

Piłka nożna
Fogiel z Paryża: Unai Emery pod presją. PSG w depresji
fot. PAP/Panoramic

Tydzień temu Maciej Rybus znalazl się w jedenastce kolejki "L’Equipe", w sobotni wieczór z trybun obserwował wydarzenia jakie miały miejsce na płycie stadionu Saint-Symphorien w Metz. FC Metz prowadził w 29. minucie z Olympique Lyon 1:0. Generalnie panował spokój na trybunach. Jednak dwie minuty później jakiś ,,kibol’’ zza bramki Anthony'ego Lopesa rzucił petardy na boisko, które ugodziły bramkarza i masażystę Olympique.

Sprawca został już zidentyfikowany. Zapanował wielki chaos. Mecz oczywiście przerwano, a bramkarza Lyonu odwieziono do szpitala, gdzie po badaniach stwierdzono, że nic poważnego mu nie gozi. Gry oczywiście nie wznowiono, FC Metz grozi walkower i duża kara. Bruno Genesio, trener Olympique, ma jednak nadzieję, że w środę Anthony Lopes wróci na boisko, bo Lyon w razie zwycięstwa (musi jednak zwyciężyć 2:0) z Sevillą może być trzecim klubem francuskim w 1/8 finału Champions League.

Sensacją 16. kolejki byla porażka, ba, klęska PSG w Montpellier (0:3). Piłkarze sympatycznego króla "śmieciarzy" prezesa ,"Loulou" Nicollina, będący na pietnastym miejscu w tabeli, sprawili sporą nispodziankę i dokonali wielkiego  wyczynu. Trzy strzały w światło bramki, trzy bramki. W Paryżu zawiodły szczególnie gwiazdy, a głównie takie ogniwa jak Cavani czy Di Maria.

Grzgorz Krychowiak dostał "3" w "L’Equipe", na pocieszenie tyle samo co Marquinos, Lucas i Di Maria. Ale jakoś reprezentant Polski nie umie wykorzystać swojej szansy, kiedy Unai Emery daje mu taką mozliwość. "W  rozgrywaniu  piłki polski pomocnik ponownie sobie nie radził.  Nie umiał przerywać akcji przeciwnika. Nie za bardzo wiedział co robić z piłką kiedy był w jej posiadaniu. Nieszczęsciem dla niego jest to, że Paryż doznał w tym sezonie trzech porażek (Monako, Tuluza i Montpellier), a Polak dwukrotnie grał w wyjściowej jedenastce’’.

To komentarz "L’Equipe" do występu Polaka. Bardziej poblażliwy w swoich ocenach był tym razem "Le Parisien", który przyznał Grzegorzowi "4", oceniając jego grę raczej skuteczna w obronie, ale bardzo mały wkład w grze ofensywnej. Gorsze oceny w tym meczu od Polaka otrzymały takie gwiazdy jak Lucas, Marquinos i bramkarz Areola, każdy dostał notę "3"  od popularnej gazety paryskiej.

Dostało się również trenerowi Unaiowi Emery'emu, który się pochwalił niedawno w wywiadzie dla hiszpanńskiego dziennika "El Pais", że został zatrudniony przez Nassera el-Khelaiffi za to, że posiada DNA zwycięzcy. Wspomniany "Le Parisien" udowadnia na podstawie faktów, że w analogicznym okresie, w sezonie 2015/2016, zespół Laurenta Blanca był zdecydownie skuteczniejszy.

Po 16 kolejkach Blanc miał na koncie 42 punkty (Emery 35), PSG odniósł 13 zwycięstw (Emery 11), Blanc 0 porażek (Emery 3), PSG Blanca strzeliło 37 bramek (Emery 30), za Blanca obrona straciła 8 bramek  (za Emeryego 11). Statystyki zdecydownie na korzyść zwolnionego w czerwcu Laurenta Blanca.

Gra PSG w ostatnim czasie wywołuje na hiszpańskim szkoleniowcu ogromną presję. Czas okresu próbnego już się kończy. Nadzieja na polepszenie nastrojów już w najbliższą niedzielę. PSG podejmuje na Parc des Princes lidera Ligue 1 rewelacyjnego OGC Nicea, który nawet bez Mario Balotellego, rozgromił, na Allianz Rivera, Tuluzę (3:0).

Bezlitosnym dla przeciwników jest nienasycone AS Monaco. Tym razem rozgromił Bastię 5:0. W sumie zespół Kamila Glika (nota 6 z Bastią) ma już strelonych 49 bramek w 16 meczach. Nikt w Europie nie robi tego lepiej od zespołu spod skaly. Podsumowujac tę kolejkę nie można ominąć cudownej bramki Kamila Grosickiego (stadiony świata).

Szkoda, że zagrał zaledwie kwadrans. Jego zespół wygrał z popularnym i groźnym Saint-Etienne i jest w tej chwili wysoko, bo na czwartym miejscu w tabeli. Bordeaux Igora Lewczuka przegrało na własnym boisku z Lille (0:1), a gra Polaka została oceniona na "5". No i szósty z naszych reprezentantów, mowa o Mariuszu Stępińskim, przesiedział cały mecz na ławce, mimo że FC Nantes na razie bez trenera, doznało kolejnej porażki w Guingamp (0:2). Zespół Waldemara Kity ma fatalne statystyki: w ostatnich czterech meczach oddał 40 strzałów i ani jeden nie trafił do bramki.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze