Młoda Legia dała przykład dorosłej gwardii! Sporting pokonany w świetnym stylu

Piłka nożna
Młoda Legia dała przykład dorosłej gwardii! Sporting pokonany w świetnym stylu
fot. legia.com/ Janusz Partyka

Młodzi piłkarze Legii Warszawa zdali ostatni sprawdzian w tegorocznej edycji Młodzieżowej Ligi Mistrzów! W starciu z walczącą o awans drużyną Sportingu Lizbona gospodarze po świetnym meczu wygrali 2:0 po golach Mateusza Praszelika i Konrada Michalaka. Rywalizację grupową warszawianie zakończyli na czwartym miejscu z pięcioma punktami na koncie.

Ekipa dowodzona przez Krzysztofa Dębka przed meczem nie miała już szans na awans do dalszej części rozgrywek, jednak nie zamierzała składać broni. W pięciu poprzednich meczach w Młodzieżowej LM legioniści uzyskali dwa punkty w wyjazdowych starciach ze Sportingiem i Borussią Dortmund, gdzie udało im się zremisować. W każdym meczu grali ze swoimi rywalami jak równi z równymi i wyróżnili się zaangażowaniem oraz walką do samego końca.

 

Również od początku spotkania zamykającego rywalizację młodych warszawian z najlepszymi klubami Europy, widać było ogromne zaangażowanie i wiarę w dobry wynik. Co więcej już pierwsza akcja gospodarzy okazała się zabójcza dla Portugalczyków! Adam Ryczkowski doskonale przechwycił piłkę w środku pola i zagrał dokładne podanie na prawe skrzydło. Tam znalazł się Tomasz Nawotka, który wstrzelił futbolówkę wzdłuż bramki. Na 7. metrze najsprytniej zachował się z kolei Mateusz Praszelik, który wbił piłkę do pustej bramki!

 

Strzelony gol nie uśpił Legii, która w pierwszych czterdziestu pięciu minutach broniła się odpowiedzialnie, a momentami również szczęśliwie. Goście szczęścia próbowali głównie przy pomocy uderzeń z dystansu, które w większości omijały bramkę Radosława Majeckiego. Piłkarze Sportingu wiedzieli co zrobić z piłką, ale tylko do dwudziestego metra od bramki golkipera Legii. Dzięki temu do przerwy podopieczni Krzysztofa Dębka prowadzili w Pruszkowie 1:0.

 

Druga część gry rozpoczęła się od zdecydowanego natarcia gości... którzy ponownie nadziali się jednak na fantastyczną odpowiedź Legii! W 55. minucie Waniek kapitalnie znalazł prostopadłą piłką Michalaka, a ten, choć mógł podawać do lepiej ustawionego kolegi, zdecydował się na strzał. Piłka po rękach golkipera Sportingu wpadła w krótki róg! Po chwili mogło być już 3:0, ale Ryczkowski w sobie tylko wiadomy sposób nie potrafił dobić piłki do pustej bramki...

 

Na szczęście niewykorzystana sytuacja nie zemściła się na Legii, która do ostatniego gwizdka sędziego grała z Portugalczykami jak równy z równym. Fantastycznie grał cały blok defensywny gospodarzy, który choć nie ustrzegł się błędów, to w ostatniej chwili naprawiał błędy kolegów. A jeśli już Sporting dochodził do dogodnych sytuacji to na posterunku zawsze był Majecki. Mimo okazji z obu stron bramki już nie padły, a Legia odniosła pierwsze zwycięstwo w UEFA Youth League 2016/2017.


Warszawianie zakończą rozgrywki na 4. miejscu w grupie F. Pewni awansu są już młodzi piłkarze Realu Madryt, którzy wygrali cztery z pięciu spotkań i zasłużenie zajmują pierwsze miejsce. Na drugim miejscu, z dorobkiem sześciu punktów jest zespół z Portugalii. Borussia, która o 18:00 gra z Realem na wyjeździe, traci jednak do lizbończyków zaledwie jeden punkt i wciąż ma realne szansę na grę w pucharowej fazie rozgrywek.

 

Legia Warszawa U-19 - Sporting Clube de Portugal U-19 2:0 (1:0)

 

Bramki: Mateusz Praszelik 3', Konrad Michalak 55'

 

psl, Polsat Sport
Zapis relacji
Relacja zakończona

KONIEC! Mamy pierwsze zwycięstwo młodej Legii w tegorocznych rozgrywkach UEFA Youth League. Warszawianie w ładny sposób żegnają się z rozgrywkami. 5 punktów na koncie Legii.

Uciekają cenne sekundy gościom z Lizbony.

Szczęśliwa interwencja Majeckiego!

Znowu było groźnie w szesnastce Legii, ale Sportingowi brakuje napastnika, który wykończy wszystkie akcje. Trzy minuty doliczone do podstawowego czasu gry.

Kolejny niecelny strzał gości. Który to już w dzisiejszym meczu?

Olejarka wchodzi za zdobywcę drugiego gola dla Legii - Michalaka.

Majecki pewnie wyłapuje dzisiaj wszystkie dośrodkowania.

I po raz kolejny Silva ratuje gości! Ryczkowski minął dwóch obrońców, ale naciskany oddał nieprzygotowany strzał, który mimo wszystko mógł zaskoczyć bramkarza. Ten broni jednak nogami.

Grający na skrzydle Michalak ma zachowania typowe dla wysuniętego napastnika! Znowu mógł podawać do kolegi w kontrze, ale zdecydował się na uderzenie. Tym razem broni Silva.

Ostatnia zmiana w Sportingu - Carvalho za Cabrala.

Żadna z drużyn nie potrafi teraz uspokoić gry. Na szczęście czas gra na korzyść Legii.

Pierwszy strzał Leleno na bramkę Sportingu - niecelnie, ale mamy chwilę oddechu.

Legia nareszcie oddaliła grę od własnego pola karnego! Michalak pomknął lewym skrzydłem i wywalczył rzut rożny.

Schodzi Mateusz Praszelik, w jego miejsce na boisku Leleno. Zmiana także w Sportingu - za Balde pojawił sie Aurelio.

Na minimalnym spalonym Michalak.

Ależ gorąco jest w polu karnym Legii! Majecki broni w sytuacji sam na sam, a dobitka rywali niecelna!

Wszyscy obrońcy młodej Legii grają dzisiaj niczym profesorowie. Tym razem Nawotka madrze wywalczył faul.

Tym razem kapitalne zachowanie Hołowni! Blokuje piłkę zmierzającą do pustej bramki!

Uderzenie Leao daleko od światła bramki.

Kolejna w tym meczu świetna interwencja Żyry we własnym polu karnym!

Balde faulował dobrze ustawionego Nawotkę. Chwila spokoju na murawie.

Silva świetnie broni teraz uderzenie Praszelika z pola karnego!

Bardzo żywy mecz w Pruszkowie - akcje przenoszą się spod jednej bramki pod drugą.

Kolejna znakomita szansa Legii - bramkarz gości wybijał piłkę... szczupakiem na 20. metrze, a futbolówka trafiła do Kulenovicia. Ten nie trafił do pustej siatki!

Bardzo nerwowo gra teraz Sporting - faul Luisa w środku pola.

A teraz już powinno być 3:0! Strzał Praszelika obroniony przez Silvę, a Ryczkowski dobijał na pustą bramkę - fatalnie jednak spudłował z kilku metrów! Będzie mu się to śniło po nocach!

Kluczowa w tej akcji była asysta Wańka, który zagrał po ziemi między obrońców. Michalak mógł i powinien dogrywać do lepiej ustawionego kolegi, ale zdecydował sie na uderzenie w krótki róg! Dobra decyzja! Mamy 2:0!

GOOOOOL DLA LEGIIII!!! Michalak!

Długie zagranie Mateusza Żyry do Kulenovicia okazało się... zbyt długie.

Próba Czarnowskiego z dystansu zbyt lekka, bez problemów broni Silva.

Fura szczęścia Legionistów! Paz nad bramką z dogodnej pozycji!

Kapitalny wślizg Wańka w polu karnym Legii! Leao powstrzymany w ostatniej chwili!

Bardzo niecelne uderzenie Balde z dystansu.

Pierwsze minuty drugiej połowy wyglądają podobnie do pierwszej części gry. Legia przyczajona na swojej połowie boiska, Sporting w ataku pozycyjnym. Na razie szczęśliwie się bronimy.

Długi wyrzut Balde z autu i powstało zamieszanie w polu karnym Legii. Groźny strzał Bragancy efektownie broni Majecki!

Jedna zmiana w ekipie Sportingu - za  Lopesa wchodzi Leao. Ofensywna roszada w ekipie gości.

Za chwilę zaczynamy drugą połowę spotkania.

Rozkręciła się Legia pod koniec pierwszej połowy! Hołownia wycofał piłkę na pamięć na 16. metr, ale tam nie było żadnego z jego kolegów. Po chwili sędzia zakończył pierwszą część gry. Wracamy za kilkanaście minut.

Niepewne interwencja stojącego między słupkami Silvy, ale piłka szczęśliwie wybita przez bramkarza.

Praszelik faulowany z boku szesnastki. Może być groźnie!

Zupełnie pogubił się obrońca Sportingu w narożniku boiska. Aut dla Legii.

Pierwsza groźna indywidualna akcja niewidocznego dotąd Paza! Pika przechodzi tu obok słupka bramki Legii!

Michalak stracił piłkę na prawym skrzydle.

 Legioniści znakomice wywarli pressing na gościach i ci pogubili się. Rożny dla Legii.

Michalak bardzo mądrze wymusił faul w środku pola.

Zaskakujące dośrodkowanie i zaskoczony Hołownia nie przeciął piłki. Na szczęście Luis też zaskoczony i jego strzał głową był zbyt lekki by zaskoczyć Majeckiego.

Próbuje odgryzać się Legia.

Świetna prostopadła piłka do Michalaka, ale odgwizdany spalony. Niesłusznie, co pokazały powtórki. Legia miałaby sam na sam.

Kontra Legii miała potencjał, ale Kulenovic został oblężony przez rywali! Ci szybko ruszyli z kontrnatarciem, ale znowu broni Majecki!

Znakomita akcja Sportingu, obrona Legii rozklepana, na szczęście w ostatniej chwili jedcen z gospodarzy wybił piłkę na rzut rożny!

Tym razem szczęścia spróbował Braganca, którego uderzenie zza pola karnego przeleciało tuż nad poprzeczką legijnej bramki! Kamień z serca spadł kibicom Legii.

Świetne podanie Bragancy do Luisa, ale ten trafia wprost w dobrze ustawionego Majeckiego z 16 metrów.

Nareszcie Legia utrzymała się długo przy piłce i spróbowała podania z obrony tuż za defensywę rywala. Michalak dobrze pilnowany.

Coraz większa presja wywierana na obronie Legii - gospodarze nie mogą teraz wyjść z własnej połowy!

Potknął się Żyro i wybił piłkę tuż pod nogi Cabrala. Ten uderzył jednak z 20 metrów bardzooo niecelnie.

Niedokładne uderzenie Cabrala, barwa dla obrońców Legii za wywieraną presję.

Legioniści mieli teraz sporo szczęścia! Empis przedarł się lewym skrzydłem w pole karnei dograł do wbiegającego Balde. Ten nieczysto trafił jednak głową i przestrzelił.

Szczęśliwie interweniował Nawotka - chciał wybić piłkę daleko od bramki, a podał ją prosto w ręce Majeckiego.

Praszelik spróbował strzału z dystansu, ale tym razem czujnie golkiper rywali.

Legioniści świetnie pilnowali rywali przy rzucie wolnym z około 30 metrów.

Nawotka huknął z 20 metrów po kolejnej dobrej akcji Ryczkowskiego. Kilka metrów obok bramki.

Pierwsza dobra interwencja Majceckiego, strzał w środek bramki nie sprawił mu problemu.

Ryczkowski znowu świetnie odnalazł się w środku pola, ale tym razem goście uratowali się w porę faulem.

Strzelec gola Mateusz Praszelik ma zaledwie 16 lat!

Ryczkowski rozpoczął akcję w znakomity sposób popisując się doskonałym przerzutem na prawe skrzydło. Następnie byliśmy świadkami zagrania wzdłuż bramki, gdzie najlepiej odnalzał się Praszelik, który wbił piłkę do pustej bramki! Cudowny początek w wykonaniu Legii.

Pierwsza groźna akcja Legii i gooooooooooooooool!

Od pierwszych minut to goście w ataku pozycyjnym.

ZACZYNAMY!

W składzie Legii nie ma dziś między innymi Sebastiana Szymańskiego, który zdobył dwie bramki w ostatnim meczu Legii w Dortmundzie.

Skład Legii:

Majecki- Nawotka, Żyro, Małachowski, Hołownia - Michalak, Waniek, Czarnowski, Ryczkowski- Praszelik- Kulenović

 

Sytuacja w grupie F UEFA Youth League wygląda następująco: Pewny awansu z pierwszego miejsca jest Real Madryt. Królewscy wygrali cztery z dotychczasowych pięciu spotkań i zasłużenie znajdują się na czele tabeli. Na drugim miejscu, z siedmiopunktową stratą do lidera jest dzisiejszy rywal Legii, Sporting Clube de Portugal. Zawodnicy z Lizbony w tegorocznych rozgrywkach wygrali jedno spotkanie, trzy zremisowali, a także przegrali w pierwszej kolejce przeciwko Realowi Madryt. Trzy punkty wywieźli z trudnego terenu, bowiem na wyjeździe pokonali Borussię Dortmund. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 41. minucie Rafael Leao, który w dotychczasowych meczach Sportingu znajdował się poza składem. Bilans bramkowy naszych rywali, to sześć goli strzelonych i siedem straconych. Na trzecim miejscu w tabeli znajduje się Borussia Dortmund, ze stratą zaledwie jednego punktu do Sportingu. To pomiędzy tymi dwoma drużynami rozegra się walka o wyjście z grupy z drugiej pozycji.

Starcie Legii ze Sportingiem rozegrane zostanie na stadionie Znicza w Pruszkowie.

- Przed tym meczem jesteśmy bardzo pewni siebie i nie wybaczymy sobie tego, jeśli nie wygramy chociaż jednego spotkania w tych rozgrywkach. Zasłużyliśmy na to patrząc na całokształt tego jak gramy w tej edycji UYL. To są ludzie tacy sami jak my, mają swoje lepsze i gorsze strony. Postaramy się zamknąć tę przygodę ładną klamrą, pokonując zespół z Lizbony na swoim terenie - mówi urodzony w 1997 roku gracz młodej Legii Tomasz Nawotka.

Starcie młodzieżowych drużyn Legii i Sportingu będzie przedsmakiem tego, co wieczorem będzie działo się przy ulicy Łazienskowskiej 3, gdzie zespoły z Warszawy i Lizbony powalczą o występ w fazie pucharowej Ligi Europejskiej.

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze