Liga Mistrzów: Czesi postraszyli Resovię

Siatkówka

W meczu pierwszej kolejki grupy B Ligi Mistrzów siatkarze Dukli Liberec przegrali z Asseco Resovią 2:3. Mistrzowie Czech mieli być teoretycznie najłatwiejszym grupowym rywalem siatkarzy z Podkarpacia, polscy kibice po raz kolejny przekonali się jednak, że w obecnej edycji Ligi Mistrzów trudno o łatwe mecze.

Polskie drużyny ze zmiennym szczęściem rozpoczęły zmagania w obecnej edycji siatkarskiej Ligi Mistrzów. W spotkaniu grupy D PGE Skra Bełchatów przegrała na wyjeździe z SCM Universitatea Craiova 1:3. W grupie A siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pokonali Istanbul BBSK 3:0. Asseco Resovia w dwóch poprzednich sezonach zmagania w LM kończyła w Final Four, zajmując drugie (2015 - Berlin) i czwarte miejsce (2016 - Kraków, w roli gospodarza). I tym razem ekipa z Podkarpacia chce wysoko zajść w tych prestiżowych rozgrywkach.

 

"Mamy wysokie ambicje, bardzo chcemy awansować do finału rozgrywek. Jednak ja jestem zwolennikiem małych kroków, najważniejszy jest dla nas najbliższy mecz i na tym się koncentrujemy" – twierdził trener Andrzej Kowal. 

 

W pierwszym meczu grupy B wicemistrzowie Polski zmierzyli się na wyjeździe z ekipą Dukli Liberec. W ekipie z Czech zaprezentowali się dwaj Polacy. Sławomir Stolc - 23. letni przyjmujący w przeszłości reprezentował barwy m.in. Lotosu Trefla Gdańsk, ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i Effectora Kielce, a w 2013 został uznany MVP Młodej Ligi; Adrian Patucha - 33. letni atakujący grał wcześniej m.in. w AZS Częstochowa.

 

Siatkarze Resovii byli faworytami tego starcia, co potwierdzili od pierwszych akcji premierowej odsłony. Wypracowali sobie przewagę przed pierwszą przerwą techniczną (4:8), utrzymywali ją w środkowej części seta (9:16), a w końcówce spokojnie zmierzali do zwycięstwa. Dawid Dryja atakiem z przechodzącej piłki powiększył dystans do dziesięciu oczek (13:23), Bartłomiej Lemański asem serwisowym w kolejnej akcji dał gościom piłkę setową, a wynik partii na 15:25 ustalił kolejnym atakiem z przechodzącej piłki Dryja.

 

Druga odsłona miała bardziej wyrównany przebieg. Na pierwszej przerwie przewagę mieli gospodarze (8:6), ale rzeszowianie szybko odrobili straty i uzyskali prowadzenie (9:10). Na drugą przerwę obie ekipy chodziły przy stanie 13:16 - po skutecznym ataku Jochena Schoepsa. Po niej goście całkowicie zdominowali grę. Po skutecznych  zagrywkach Dryji było 15:21, a seta zakończył skutecznym atakiem Lemański. Po dwóch pewnie wygranych partiach goście wyraźnie się zdekoncentrowali i pozwolili rywalom na rozwinięcie skrzydeł.

 

Początek trzeciego seta był słaby w wykonaniu wicemistrzów Polski, w efekcie na pierwszej przerwie zdecydowanie przeważali gospodarze (8:4). Podopieczni trenera Kowala znów szybko odrobili różnicę (11:11). Wyrównana walka trwała do stanu 18:18. Później cztery akcje z rzędu wygrali siatkarze Dukli, a po asie serwisowym Patuchy prowadzili 22:19. W decydujących akcjach gospodarze bezlitośnie wykorzystali chwile słabości siatkarzy z Rzeszowa i przyjmującego Marko Ivovicia. Ales Spravka skutecznym atakiem dał Dukil piłkę setową (24:21), a Jan Galabov zdobył decydujący punkt.

 

Czwarty set również rozpoczął się nie po myśli siatkarzy Resovii (8:5), ale goście szybko odrobili straty, po ataku Johna Perrina po skosie było 8:8. W kolejnych akcjach solidnie i ambitnie grający gospodarze znów jednak uzyskali przewagę (16:14, 19:16) i odskoczyli w końcówce (22:18). Pasy odrobiły straty przy zagrywkach Marcina Możdżonka (22:22), jednak decydujące akcje padły łupem gospodarzy. Przestrzelona zagrywka Gavina Schmitta zakończyła tego seta.

 

W tie-breaku oglądaliśmy zaciętą walkę. Przy zmianie stron punkt zaliczki, po skutecznym ataku Johna Perrina, miała ekipa z Podkarpacia (7:8). Po niej wynik nadal oscylował wokół remisu (10:10, 13:13). Skuteczny blok dał Resovii piłkę meczową (14:13), ale w kolejnej akcji Patucha doprowadził do rywalizacji na przewagi. W niej przestrzelony serwis gospodarzy i skuteczny blok Perrina dały zwycięstwo Resovii. 

W drugim spotkaniu grupy B siatkarze Berlin Recycling Volleys pokonali Cucine Lube Civitanova 3:1 (21:25, 25: 16, 25:18, 26:24). Kolejne spotkanie rzeszowianie rozegrają w Hali Podpromie 22 grudnia, a rywalem będzie drużyna z Berlina.

 

Dukla Liberec - Asseco Resovia Rzeszów 2:3 (14:25, 16:25, 25:21, 25:23, 15:17)

 

Dukla: Adrian Pachuta, Libor Leikep, Sławomir Stolec, Lubomir Stanek, Jakub Janouch, Ales Spravka – Vaclav Kopacek (libero) – Jan Galabov, Jakub Vesely.

Asseco Resovia: Jochen Schoeps, Frederic Winters, Batłomiej Lemański, Lukas Tichacek, Dawid Dryja, John Gordon Perrin - Damian Wojtaszek (libero) - Marcin Możdżonek, Marko Ivovic, Gavin Schmitt, Dominik Depowski, Piotr Nowakowski.

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze