Nowak: Czasami łatwiej gra się na wyjazdach

Piłka nożna
Nowak: Czasami łatwiej gra się na wyjazdach
fot. CyfraSport
Marco Paixao

Przed ostatnim w tym roku meczem ekstraklasy w Gdańsku w piątek ze Śląskiem trener piłkarzy Lechii podkreślił, że wrocławianie lepiej radzą sobie na wyjazdach. „Czasami łatwiej gra się na obcych boiskach, gdzie presja jest mniejsza” - ocenił Piotr Nowak.

W tych sezonie Śląsk, który plasuje się na 11. miejscu w tabeli, zdecydowanie lepiej radzi sobie na wyjazdach, gdzie zanotował cztery zwycięstwa, a w ośmiu spotkaniach wywalczył 14 punktów. Z kolei na własnym stadionie wrocławianie zdołali w 10 meczach odnieść tylko jedną wygraną, a ich dorobek to osiem „oczek”.

„Wiele zespołów słabiej spisuje się w domu i zdecydowanie lepiej radzi sobie na stadionach rywali, czego przykładem jest w tym sezonie również Śląsk. Czasami faktycznie łatwiej gra się na obcych boiskach, gdzie jest mniejsza presja niż u siebie. Na wyjeździe można wygrać, ale wcale nie trzeba” - stwierdził Nowak.

Szkoleniowiec "biało-zielonych" podkreślił, że w piątkowym spotkaniu, które rozpocznie się o godz. 20.30, jego drużyna musi wystrzegać się zwłaszcza kontr rywali. „Na ten element szczególnie uczulimy naszych zawodników. We wrocławskim zespole świetnie pracują oba skrzydła, a napędzają ich środkowi pomocnicy” - ocenił.

W ostatnim meczu wicelider przegrał na wyjeździe z Wisłą 0:3. W Krakowie nie zagrał kontuzjowany filar defensywy Lechii Mario Maloca, którego w piątek również zabraknie na boisku. Ponadto na drobne urazy narzekają inni defensorzy, Paweł Stolarski i Steven Vitoria. Do gry jest już natomiast gotowy defensywny pomocnik Simeon Sławczew, który nie wystąpił w dwóch poprzednich spotkaniach.

„Zdrowie zawodników stawiamy wyżej niż wyniki zespołu i nie będziemy ryzykować pogłębieniem się kontuzji. Decyzję o tym, kto zagra przeciwko Śląskowi podejmiemy w piątek tuż przed meczem. Chciałbym również podkreślić, że defensywa nie zależy tylko od postawy czterech konkretnych ludzi przypisanych do tej formacji, ale 10 zawodników z pola. Obrona zaczyna się nie na własnej połowie tylko już pod bramką rywali, a my w konfrontacji z Wisłą byliśmy spóźnieni o krok w sytuacjach, kiedy krakowianie rozgrywali piłkę i przeprowadzali szybki atak. Byliśmy za daleko, na boisku zrobiły się luki i dlatego kontry gospodarzy były tak groźne” - ocenił.

W spotkaniu w Krakowie doszło również do kuriozalnej sytuacji. Podczas akcji wiślaków, która zakończyła się zdobyciem drugiej bramki przez Rafała Boguskiego, stoper gości Vitoria stał przed własnym polem karnym i bił brawo Michałowi Chrapkowi.

„Moim zdaniem ta sytuacja została przejaskrawiona, a komentarze są nieadekwatne do winy zawodnika. Steven patrzył na to, co dzieje się przed nim, a tam Chrapek nie pozwolił zawodnikowi Wisły oddać strzału, za co ten mu podziękował. Rozmawiałem z Vitorią, który wyjaśnił, że zachował się tak, bo myślał, że nikogo za nim nie ma, a piłka zmierza wprost do bramkarza. Nie mam o to do niego pretensji” - zaznaczył.

W 64. minucie konfrontacji z Wisłą, przy stanie 2:0 dla gospodarzy, Marco Paixao nie wykorzystał rzutu karnego. Z kolei w 16. kolejce w meczu z Wisłą Płock pierwszy strzał z 11 metrów Grzegorza Kuświka obronił bramkarz gości, ale dobitka napastnika Lechii była już skuteczna. 52-letni szkoleniowiec zapewnił jednak, że nie będzie ingerował w to, kto w jego zespole wykonuje stałe fragmenty. O tym nadal będą decydować piłkarze.

„Sugeruję jedynie, aby egzekutorami nie byli zawodnicy, którym mecz specjalnie nie wychodzi. Proszę również, aby nigdy nie patrzeć na to, że ktoś ma jedną bramkę więcej, bo dobro drużyny jest ważniejsze niż indywidualne statystyki. W wielu sytuacjach potrzebujemy jednak zimnej krwi i chłodnej głowy, bo wtedy łatwiej się je wykorzystuje. Często jest tak, że zawodnicy marnują dogodne okazje jedna za drugą, ale kiedy się odblokują, to strzelają seriami. A w futbolu bramki i zwycięstwa to lek na wszystko” - podsumował Nowak.

mjr, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze