Historia Nikolicia w Legii to pasmo wzlotów i w ostatnim czasie także upadków. W eliminacjach do Ligi Mistrzów Węgier był najważniejszym zawodnikiem warszawskiego zespołu. W sześciu meczach strzelił pięć goli i był jednym z twórców sukcesu na jaki polska drużyna czekała przeszło dwadzieścia lat. Ostatecznie nie opuścił Łazienkowskiej w letnim okienku transferowym mając nadzieję na występy w dalszej części prestiżowych rozgrywek. W fazie grupowej nie występował już jednak regularnie, co wzbudziło jego frustrację.

 

"Będę szczery... Po meczu z Realem Madryt usiadłem do rozmów z właścicielami Legii i uzgodniliśmy, że jeśli zimą do klubu wpłynie korzystna oferta, to z niej skorzystam. Zgodzili się na taki wariant i oświadczyli, że jeżeli dogadam się z jednym z zainteresowanych zespołów, to nie będą robić problemów z transferem. Myślę, że nadszedł czas na zmiany" - powiedział Nikolić dziennikarzowi węgierskiej gazety Nemzeti Sport (węg. Narodowy Sport), z którym spotkał się w czwartek w Warszawie.

 

Najbardziej prawdopodobnymi kierunkami w kontekście dalszej kariery zawodnika są Chiny i Stany Zjednoczone. Zainteresowanie nim przejawia bowiem zespół MLS Chicago Fire.

 

"Nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość. Co prawda powiedziałem kiedyś, że interesuje mnie transfer "za ocean", jednak jest jeszcze za wcześnie, by mówić o jakichkolwiek konkretach. To prawda, rozmawiałem z trenerem Chicago Fire Velijko Paunoviciem, który podkreślił, że z radością przyjąłby mnie do drużyny i co więcej mógłbym zostać jednym z jej liderów. Dzwoniłem też do byłego zawodnika Sporting Kansas City Krisztiána Németha. Powiedział on, że styl amerykańskich rozgrywek byłby dla mnie idealny, bowiem w Stanach duży nacisk kładzie się na grę w ataku, zaś napastnik nie mógłby marzyć o czymkolwiek innym. Póki co są to jedynie pogłoski i niebawem zobaczymy jak wiele mają wspólnego z rzeczywistością" - powiedział Węgier.

 

Agent piłkarza Vladan Filipović przyznał, że bramkostrzelnym zawodnikiem interesują się również Chińczycy. Nasuwa się pytanie: jaką decyzję podejmie Nikolić, jeżeli będzie musiał wybierać pomiędzy Chinami a USA?

 

"Dla mnie najważniejsze będzie, jakie warunki sportowe zaoferuje zainteresowany klub. To, że w MLS preferują ofensywny futbol stanowi niewątpliwą zaletę. Z drugiej strony muszę znaleźć najlepsze rozwiązanie dla mojej rodziny. Aspekt materialny jest dla mnie trzeciorzędny. Jedno jest pewne: nie odrzucę z marszu żadnej oferty z jakiegokolwiek kierunku by ona nie nadeszła. Każdą dokładnie najpierw przeanalizuję" - wyznał napastnik.

 

"Chciałbym również podkreślić, że tak pełnego sukcesów okresu w mojej karierze jak w Legii jeszcze nie miałem" - zakończył Nikolić.